5 rzeczy, które MUSISZ zrobić przed tegorocznymi Świętami. - Flow Mummmy
LIFESTYLE MY MATKI

5 rzeczy, które MUSISZ zrobić przed tegorocznymi Świętami.

Wielkimi krokami zbliża się najfajniejszy, najbardziej rodzinny i najbardziej wyczerpujący czas w ciągu całego roku. Taaak! Dobrze czytasz! Bo Święta, odkąd człowiek stwierdził, że może pora wyprowadzić się od mamuni i tatunia, że jednak dorosłość to must have i do 40stki to średnio fajnie z nimi mieszkać, to czas nie tylko pełen uśmiechów, radości i szczęścia pełną gębą. To także okres pełen frustracji, zmęczenia i myśli “o matko! jeszcze okna!!!”. Na szczęście masz mnie. A ja Ci powiem dokładnie, krok po kroku, co zrobić, żeby nie paść na twarz jeszcze przed Wigilią…

1. UDEKORUJ CAŁY DOM

Tak! Cały! Nie że jedno pomieszczenie, że choinka i nara, wystarczy. Od progu ma być na bogato, splendor ma wylewać się uszami, a bogactwem ma się wręcz oddychać. A najlepiej to katalog jakiś kup i krok po kroku zrób ze swojego mieszkania małe Lerła Merlę, czy inną Castoramę. A gdyby tak po prostu zrobić tak jak się chce, a nie jak trzeba? Gdyby zrobić to z dziećmi? A nie z najnowszym “Katalogiem Pełnym Inspiracji”? Gdyby tak ten jeden raz pozwolić dzieciom powiesić te paskudne ozdoby, których tak nie lubisz? Jak bardzo to zniszczyłoby Ci te Święta? Bo szczerze myślę, że nic a nic. Kompletnie nic. A dzieciom pokazałoby, że jednak w tym domu ich zdanie się liczy…

2. 12 POTRAW TO OBOWIĄZEK.

Tutaj nie może być żadnych ustępstw. Żadnych! Ma być 12 i koniec! Inaczej księdzu trzeba będzie się tłumaczyć! Tyle, że Wigilie w tych czasach, to nie są, jak kiedyś, kolacje na 50 osób. Teraz to często 6, czasami 10 najbliższych nam osób. Kto ma to wszystko zjeść? Nie lepiej przygotować to co się naprawdę lubi? Co się, przede wszystkim, zje, a nie wyrzuci do koszta już 27 grudnia? Ja wiem, że ktoś zaraz krzyknie: “ale to tradycja!” . No niekoniecznie. Bo kiedyś na stołach wigilijnych było 7 potraw, tyle ile jest dni tygodnia. Dopiero później stawiano 12, bo przecież kto bogatemu zabroni (tak było! 12 potraw miało symbolizować bogactwo!). Aaaaa! I najważniejsze! Dlaczego w większości domów, to kobiety są odpowiedzialne za tę kolację?! Gdzie w tym sens i logika?! Czy tylko one tę kolację jedzą? Ok, ja rozumiem jeżeli kobiety faktycznie zajmują się tylko domem, a “pan i władca” przynosi do domu pieniądze. Ok. Ale hej! Czasy się zmieniły! Nie dość, że laski pracują tak jak faceci, to jeszcze po nocach karpia muszą smażyć?! Hell no!

3. PREZENTY!

Kochana, ale nie że podarki! Prezenty mają być wypasione, mają być owinięte w luksus, a przewiązywać ma je splendor. Zapomnij o jakiś hand-made’owych badziewiach. Ma być na bogato! Na ciul komuś domowe pierniki?! Pfff Nie masz kasy? Zapożycz się! Chyba nie chcesz, żeby komuś było przykro, bo nie spełniłaś jego marzeń o Mustangu, nowej lodówce albo domku na prerii? Ale zrozumiałaś ironię? Mam nadzieję… To trochę smutne, że w tych czasach wszystko się sprowadza do ceny prezentu, a nie jego faktycznej wartości…

4. WYSPRZĄTAJ KAŻDĄ SZAFKĘ! Bez wyjątku!

Oczywiście, że nie wystarczą standardowe porządki! To nie wiesz, że w zwyczaju gości jest sprawdzanie czy na bank wysprzątałaś tę szufladę na szpargały i czy na framugach nie zalega minimalna ilość kurzu? Jeżeli Święta organizujesz u siebie w domu, to chyba logicznym jest dla Ciebie, że nie ma co sie obijać! Kryształy mają lśnić! Nawet te, które są pochowane głęboko w piwnicy! Jeżeli jednak to Ty w tym roku jesteś gościem, to przyznam Ci, że masz dużo szczęścia – Ciebie sprawdzać będą tylko kolędnicy. Nikt więcej…

5. “Nie przeszkadzaj!”

Ech te dzieci panoszące się na każdym kroku! Czy one nie rozumieją, że te Święta muszę przygotować idealnie?! Nie na “odpierdziel”! Ma być bosko! Ma lśnić! Pierniki mają wyglądać jak z cukierni, w podłodze mamy się wszyscy przeglądać, a bigos ma być lepszy niż u Madzi Gessler. Tak ma być! Inaczej na cholerę mi Święta?! Najlepiej jakby mąż mi te dzieciaki gdzieś zabrał. Serio. Nic tylko przeszkadzają, człowiek się wkurza, krzyczy. Gdzie ta atmosfera ja się pytam?!

A gdyby te Święta naprawdę spędzić inaczej? Nie wściekać się gdy pierniczki się trochę przypalą, nie wkurzać, że szafka brudna, nie denerwować że bigos niedoprawiony, że dzieci rozsypały mąkę, albo znowu chcą wieszać tego badziewnego Mikołaja na choince?

Od zawsze wiedziałam, że Święta chcę spędzać “inaczej”. Nie w pocie czoła, jedną ręką mieszając kutię, albo grzybową, a drugą myć podłogę. Hej! Nie mieszkam w tym domu sama! Już wiele razy pisałam Ci jaka to ze mnie egoistka w tym temacie: pracuję zawodowo – pracuję! Mój mąż pracuje zawodowo? Pracuje! Czy moje dzieci leżą jeszcze w łóżeczkach? Nie podnoszą same główki? Nie chodzą?! Hell no! Skoro potrafią grać na Play Station, na telefonie włączają ulubioną aplikację, a z szafki potrafią wykraść ulubione słodycze, to jestem pewna, że z odkurzaniem, myciem szafek czy wycieraniem kurzy, poradzą sobie równie dobrze…

Święta to wspólny czas. WSPÓLNY! Więc wspólnie go spędźmy! Razem upieczmy ciasta, mąż niech klei z najstarszym synem pierogi. Nie potrafi? No to się nauczy! Czy to jest jakaś fizyka kwantowa, że sorry ale nie wszyscy potrafią ją zrozumieć? To tylko pierogi! Jak będą krzywe i koślawe, to nic im nie będzie. Bo to wciąż będą pierogi.

HOME IS FOR LIVING – ŻYJ PEŁNIĄ DOMU to tegoroczne hasło ekipy AJAX. Ma przypomnieć Tobie, mi i każdej osobie, o co tak naprawdę chodzi w Świętach – o radości, wspólnym byciu razem, pełnym zabawy czasem. Bez krzyku “nie tak mieszasz!”, “szybko sprzątajcie!”. Bo dom ogarnąć można szybko, gorzej ze wspomnieniami dzieci o tym jak to mama zawsze wkurzała się o brudną podłogę…

 

   Send article as PDF   

Leave a Comment