"Moje dziecko chodzi późno spać!" czyli rzecz o wieczornym usypianiu. - Flow Mummmy
DZIECI MACIERZYŃSTWO

“Moje dziecko chodzi późno spać!” czyli rzecz o wieczornym usypianiu.

Masz problem z tym, żeby położyć swoje dziecko wcześnie spać? Twój maluch zasypia o 22? 23? Dla mnie to byłby problem, i to spory. A skoro to czytasz to istnieje duże prawdopodobieństwo, że też byś chciała, żeby Twój maluch zasypiał ok. 19. Marzenie? Na szczęście do spełnienia 🙂

12 (1 of 1)

Wyznaję zasadę, że wieczór należy do mnie i do mojego męża. Wtedy mogę odetchnąć, odpocząć, popracować, porozmawiać ze swoim facetem, obejrzeć jakiś serial, film, poczytać książkę. To jest czas dla mnie. Zdarzają się dni kiedy już od rana czekam na godzinę 20 – wiem, że wtedy odpocznę. To jest mój luksus – pewność, że codziennie mam dla siebie czas.

Mam trójkę dzieci. Każde z nich jest inne, ma inny temperament, potrzebuje innej ilości snu. Ale wszyscy chodzą zgodnie spać ok. 19-20. Oczywiście godzina 20 dotyczy Filipa, no dobra on w sumie chodzi spać o 21. Małe dzieci, czyli roczny Teodor i prawie 3 letni Bruno, zasypiają w okolicach 19-19:30. W gorszy dzień (mój, nie ich ) jest to godzina 20. Kiedy dzień był męczący (dużo biegali, rozrabiali itp.), zdarza się, że śpią (śpią, nie zasypiają) już o godzinie 19. Jak to robię? Wydaje mi się, że to naprawdę bardzo proste i logiczne.

Wyznaję parę zasad jeżeli chodzi o sen dzieci:

1. Wczesne wstawanie. Jeżeli chcę, żeby chodziły spać wcześnie, nie mogę oczekiwać że będą wstawać w południe. Skoro chodzą wcześnie spać to i wcześnie wstają. Logiczne. Dla mnie to nie problem, bo po pierwsze ja sama wcześnie wstaję, a po drugie (gdybym sama miała problem ze wstawaniem) wymusza to na mnie sytuacja: szkoła i przedszkole. Moje dzieci wstają zazwyczaj w okolicach 6 lub 7. W dniach szczególnej miłości do nas-rodziców, wstają o 8 🙂 Takie dobro zdarza się raz w miesiącu 🙂

2. Dzieci nie mogą dużo spać w dzień.  Także logiczne 🙂 Skoro wysypiają się w dzień to jak mogą chcieć spać w nocy? Mój roczny Tedek ma jedną (od 2-4 miesięcy już), najczęściej dwugodzinną drzemkę (zdarza się, że śpi tylko 1,5 godziny, ale też bywa że prześpi ich aż 3). Brusiek nie śpi w dzień już od jakiś 9 miesięcy. Zmniejszenie ilości drzemek dziecka jest do zrobienia, oczywiście dziecko musi być na to gotowe, ale też wymaga naszej pomocy. Takie “przestawienie się”, w przypadku moich dzieci, trwało zazwyczaj tydzień. Oczywiście to był trudny czas, dzieci marudziły, wymagały  ciągłego zajmowania się nimi, ale po tygodniu (najdalej) wszystko się normowało.

3. Brak słodyczy wieczorem. Cukier pobudza, każda z nas to wie,dlatego od godziny 17 moje dzieci ich nie jedzą. Nic a nic.

4. Stały rytm dnia. On bardzo pomaga. Nasze dni wyglądają bardzo podobnie. Zazwyczaj o ty samych porach jemy, bawimy się. Taka rutyna jest dla dzieci zbawienna, daje im poczucie bezpieczeństwa. Trąbią o tym wszyscy pedagodzy i psycholodzy. Sorry, ale czasy spontanicznych wypadów, imprez i śniadań na trawie (what?!) się skończyły. Teraz już tylko kapcie, herbatka i filmy familijne na polsacie 🙂

5. Pewność, że się uda. Pewność, że dzieci potrzebują tego snu, a Ty potrzebujesz czasu dla siebie. Nie, Twoje dziecko nie jest w tym przypadku wyjątkowe. Ja wiem, że wszystkie chciałybyśmy, żeby nasze maluchy z miejsca łapały o co nam chodzi i uczyły się wszystkiego w ekspresowym tempie. Małe dzieci trzeba uczyć dosłownie wszystkiego. Skąd mają wiedzieć, że chodzenie spać o 19 jest spoko, skoro do tej pory zasypiały o 23? No właśnie.

Pan jest taki: policz ile w ciągu dnia śpi Twoje dziecko (roczny maluch poważnie nie potrzebuje już dwóch drzemek), zobacz czy aktywnie spędza dzień, czy dużo czasu spędzacie na świeżym powietrzu (to jest ważne!),  czy nie je za dużo słodyczy w ciągu dnia. Pierwszego dnia obserwuj. Drugiego zacznij wprowadzać zmiany – powoli, stopniowo. Przygotuj się na ciężki tydzień. Zacznij kłaść malca o 19. Połóż się z nim, przeczytaj bajkę i zgaś światło. Maluch zacznie skakać po łóżku? Powiedz “kochanie, już czas iść spać” i udawaj że sama śpisz. Ja naprawdę jestem pewna, że po kilku takich wieczorach dziecko w końcu załapie. Nie stresuj się tym, nie ponaglaj.

O ile nie znam się na problemach z jedzeniem, chorobach dzieci, złym zachowaniu (chociaż nie, ja się na tym cholernie dobrze znam, nie znam się tylko na zmianach tych zachowań!) itp., to akurat na śnie dzieci się znam 🙂 Tak uważam 🙂

Aaaa! i Olej ten tekst jeżeli nie przeszkadza Ci, że Twoje dziecko tak późno chodzi spać. Zero parcia. Jak to lubisz, jak wolisz zamiast tego spać do 10 – Twój wybór, masz prawo 🙂 Ale w końcu kiedyś zaczną się przedszkole i szkoła – wtedy zapraszam 🙂

A jak u Was wygląda “wieczorna sytuacja”? Cieszysz się “wolnością” już o 19, czy może Twoje dziecko woli codziennie imprezować do 23? :))

11 (1 of 1)

10 (1 of 1)

   Send article as PDF   

87 komentarzy

  • U nas odkąd urodziła się pierwsza córka (5 lat) to powiedzieliśmy sobie z mężem, że najpóźniej o 20 będzie spała. Ta zasada panuje w naszym domu do dzisiaj i dzięki temu roczna córa już po 19 śpi a starsza o 20. Jak słyszę po godzinie 22 dzieci sąsiadów za ścianą to tylko myślę : WTF? no ale każdy robi jak lubi. u nas podobnie jak u Ciebie: wieczór to czas dla mnie, czas dla męża i to jest świętość! nikt nie może tego zaburzyć

    • A co jeśli mój 10-miesieczny syn w nocy budzi się co 2 lub 3 godziny na karmienie piersią, które nie zawsze trwa krótko i szybko i rano jestem wypluta, wstajemy po 8, pory drzemek są ciągle nieregularne i nawet jak je skrocilam do w sumie dwóch godzin to nadal nie chce mu się spać na wieczór?? Mam w ogóle za dnia go nie kłaść? Czy tylko na godzinę, były dni, że nawet przy jednej krótkiej drzemce nie był śpiący… Filip jest bardzo żywym dzieckiem

      • No właśnie taki jest problem z tymi radami, że każdy uważa, że właśnie jego sposób jest uniwersalny. I jest to wielka nieprawda, a mamy, które są już sfrustrowane swoją specyficzną sytuacją, frustrują się jeszcze bardziej. Nie wspominając już o tym, że te teksty są explicit wręcz osądzające. KAŻDE dziecko jest inne.
        Może pomoże Ci jakoś mój konkretny przykład, bo jest jakoś podobny do Twojego przypadku, a przynajmniej pokaże, że każdy może naprawdę zaufać swojemu instynktowi: moje dziecko jest od urodzenia ponadprzeciętnie żywe i bardzo szybko się rozwija, motorycznie, kognitywnie itd., – zasypiało z trudem i wydzieraniem jako niemowlę, ale spało zupełnie przeciętnie “dużo” (12 h lub więcej na dobę). Mając 15 m-cy spało jeszcze 2 razy w dzień i chodziło spać o 19, owszem, ale wstawało o 5-tej ZAWSZE, bez względu na to, o której zasnęło i jaka była noc (a bynajmniej nie było dobrym “przesypiaczem” i jadło jako osesek co 2, potem co 3 godz.). I żadne próby, wielokrotne, zmniejszania spania w ciągu dnia nie sprawiły, że spało więcej w nocy. W związku z tym zostały zarzucone, bo sen dzienny daje co innego niż nocny i jest tak samo potrzebny dla regeneracji, a jak również powszechnie wiadomo, snu nie da się nadrobić. Do roku dziecko spało 3 razy, i potrafiło zasnąć o 18-tej np. na 20 min., pół godz. i spokojnie o 20.30 już spać głęboko swoim nocnym snem.
        Tymczasem, moje doświadczenie z karmieniem jest takie, że 10-cio miesięczniak nie potrzebuje kompletnie nic jeść w nocy (tak jak my – bo przecież je w dzień i to inne rzeczy niż mleko mamy), za to potrzebuje się nauczyć spać – bo tego niemowlaki rzeczywiście się uczą, a nie umieją z natury. Jedna noc, góra dwie, wystarczały mojemu dziecku na przyjęcie zmiany, tej czy jakiejkolwiek innej (i jest to najpowszechniejsza zasada wśród dzieci), pomógł zdecydowanie też fakt, że to tata, a nie ja, spał z dzieckiem i, szczerze powiedziawszy, nie czując mleka, dziecko po prostu przestało się budzić, bo w tym wieku naprawdę potrzebuje już snu nieprzerwanego (jeśli takie coś wśród małych dzieci w ogóle istnieje! 😉 ). Wtedy zje, a i wypije zwyczajnie więcej w ciągu dnia.
        Kolejnym krokiem, który miał wpływ na spanie było całkowite odstawienie od piersi (16 m-cy), bo do tego czasu piło jeszcze 3 razy w ciągu dnia, z czego oczywiście pierwsze ciepłe, rajskie mleczko na przebudzenie od razu, na nieprzytomniaka jeszcze – i oczywiście o 5-tej rano… Po odstawieniu zaczęło budzić się minimum godzinę później.
        Do przedszkola zaczęło chodzić mając 1,5 roku, śpi tam około 1,5 godz., chodzi spać o tej legendarnej 20-tej i śpi około 10 godzin, czyli tyle co zawsze i od urodzenia spało w nocy. W sobotę/niedzielę odsypia swój tydzień ciężkiej pracy drzemkami 3-godzinnymi i potem zwyczajnie idzie spać jak zawsze i zwyczajnie przesypia swoje 10 godzin. Znaczy – potrzebuje…
        Z moich obserwacji i doświadczenia wynika, że dzieci bardzo żywe bardzo się “wyeksploatowują” w czasie swoich aktywności i muszą spać w ciągu dnia. Z drugiej strony, trzeba zawsze pamiętać o tym, że te wszystkie godziny, długości, wartości itp. są zawsze przybliżone, bo każdy rytm tak naprawdę fluktuuje, a przede wszystkim to się wszystko cały czas płynnie zmienia, dziecko rośnie i jego potrzeby zmieniają się, właśnie płynnie, a nieubłaganie…
        I na marginesie już, też bym nie chciała, żeby dziecko chodziło tak późno spać, również ze względu na tę niezbędną chwilę spokoju na koniec długiego dla wszystkich dnia (swoją drogą, paradoks emocjonalny godny głębszego zastanowienia: tak niby te nasze dzieci kochamy, a niemal wszyscy czekamy, aż dadzą nam chwilę spokoju zwyczajnie, np. pójściem już w końcu spać…), ale przede wszystkim bałabym się o jego zdrowie – u nas mówi się, że każda godzina snu przed północą jest warta tyle co dwie po północy, a psychologia rozwojowa z kolei dowodzi, że różne substancje odpowiedzialne za rozwijanie się różnych ważnych dla małego/rosnącego organizmu rzeczy produkują się tylko podczas snu i to już od 21… 😉 ;
        mam nadzieję, że ta epopeja komuś pomogła! 😉

    • moj 3letni synek nie ma mocnych aby zasnal wcześniej jak o 21 mimo ze budzimy go o 7 do przedzkola. Tam spi 1-1,5h – i ma to nic przeciez nie poradze – takie zasady ze jest lezakowanie…. w weekend gdy nie ma drzemki w dzien czasem uda sie ze zasnie przed 21. Cala operacja zaczyna sie kolacja o 19 a potem kapiel czytanie itp….

  • Mój synek ma 10 miesięcy i idzie spać o 19. Śpi do około 5-6, wtedy to budzi się na mleko. A potem spi dalej do 7:30 lub nawet 8:00.
    W ciągu dnia ma dwie drzemki.
    Ten moment, kiedy już śpi, jest na prawdę miłym punktem dnia. Mam wtedy czas dla siebie. Nigdy nie zrozumiem rodziców, którzy pozwalają swoim dzieciakom baraszkować do 22, ja bym się pochlastała 😉 Ale jako to mówią amerykańscy naukowcy “każdemu jego porno” 🙂

    • Mój roczny synek zasypial kolo 19, aż tu nagle z dnia na dzień, mimo,że rytual dnia się nie zmienił, zaczął uciekać z łóżka, bawić się, a jak próbowałam go położyć to krzyk i ponowne próby ucieczki i zasypia około 22. Więc nie musisz rozumieć takich rodziców, tylko poczekaj aż być może Twojemu dziecku się coś odwidzi i będzie próbowało wprowadzić swoje porządki.
      Narazie obwiniam o to ząbkowanie i liczę na to, że w końcu wszystko wróci do normy i nie będę spędzać godzin na usypianiu.

      • aj nie, no ja wiem, że są etapy w życiu dziecka, że mu coś “odwala”, ale później wszystko wraca na swoje tory 🙂 poza tym moje dzieci mają 3, 5 i 10 lat i poza małymi odchyleniami od normy chodzą spać o 19-20.

  • Czytam ten post z zazdrością, ale jeszcze nadejdzie ten piękny dzień. A wtedy pewnie pójdę spać razem z dzieckiem ? Mati ma 3 lata i chodzi spać o 23, ale to i tak sukces, bo jeszcze jakieś 2miesiace temu chodził spać o 1w nocy… Także ten, nadejdzie ten dzień

    • U mnie to samo, roczna Maja ma 2 czasem 1 drzemke w ciagu dnia i jak zasnie o 23 to na bank za godzine sie obudzi i bedzie chciala bawic do 1 lub 2. Wiec dla pewniaka kladziemy o polnocy i wiemy ze przespi do rana, wstaje miedzy 8 a 9. I nic sobie nie robi z zasad, moich checi czy wieczornych planow i prob. Nie i juz. I badz tu madry. Choc nadal probujemy ale od samego poczatku, od urodzenia tak bylo. Tylko w 8 miesiacu cos sie nagle stalo ze szla spac o 20. Dwa tygodnie to trwalo i stopniowo codzien to pol godziny dluzej trwalo usypianie i z powrotem rutyna spania 23-24. Juz nie wierze ze to sie zmieni, chyba ze przedszkole ja odmieni.

  • U nas podobnie, tylko godziny troszkę inne bo dzieci śpią 20-21 wstają 7-8, z czystej wygody. Dla mnie wstawanie o 5czy 6 to gehenna. Nie umiem się przestawić. Mała i tak chodzi do przedszkola na 9 więc tak nam lepiej ?

  • Wszystko pięknie, też wczesne wstawanie ok. 7, drzemka, zasypianie 19-20, tylko dlaczego moje dziecko budzi się co trzy godziny i najchętniej śpi na oparciu fotela? Już się złamałam i wzięłam ją do naszego łóżka, no way.

  • Mój mąż ma lepszą rękę do usypania naszego syna. Zawsze kiedy jestem w pracy mały śpi już o 19.30,a kiedy ją się do tego zabieraniam bywa ciężko. Impreza na całego nie raz do 21. Ja się muszę nagrozic,na stawiać w kącie i dopiero przynosi to jakiś efekt. Ja nie wiem jak on to robi,bo nie chce powiedzieć. Na szczęście ją mam jednego dzieciora i on chodzi do przedszkola,a ją pracuje co drugi dzień,więc jak smarka nie ma to mam czas na sprzatniecie mieszkania,ugotowanie obiadu i czas dla samej siebie. To jest mój luksus.

  • Ależ się wstrzeliłaś w temat 🙂 U mnie dzisiaj zbawienny wieczór, dziecko padło po 20 więc mam czas dla siebie i jestem tutaj ;-)))
    Od wakacji moja córka zasypia koło 22… rannym ptaszkiem nie jest (ma to po mamie), wstaje koło 9, śpioch straszny, drzemka koło godz.13 – 2-3h i wieczorem walczymy. Zaraz będzie miała 2 lata. Próbowaliśmy wstawać wcześnie, tj 7 rano, bez skutku, mała nieprzytomna, nie idzie jej obudzić, humor straszny; jeśli chodzi o drzemki podobnie, przy wybudzaniu non stop na rękach. Po zmianie czasu jest lepiej, wstaje o 8, szybciej drzemka więc może i uda się o 21 mieć spokój 🙂 Tak jak mówisz, wszystko jest kwestią przyzwyczajenia, czasem potrzeba tylko trochę cierpliwości, a u mnie akurat pokłady słabe 😉

  • O tak 19 maks 19:30 i dziecko spi…najlepsza pora dnia…zasady mamy dokladnie takie same 🙂

  • Mój 7 miesięczny synek na szczęście tak jak Twoje dzieciaki chodzi spać o 19-19:30. 2 drzemeczki w ciągu dnia, 3 choćbym wyszła z siebie i stanęła obok nie wcisnę od mniej więcej 4 miesiąca. Niestety rzeczone dwie drzemeczki trwają 30-40 więc najczęściej zdążę się tylko ucieszyć, że zasnął 🙂 Oczywiście, zgodnie z regułą chwalenia, Wojtek pewnie obudzi się o 5 albo będzie marudził pół nocy 😉 o-ho już go słyszę…

  • Zgadzam się z Tobą w 100%. Mój szesnastomiesięczny synek też zasypia między 19-20. Dużo daje pobyt na dworze, niezbyt długa drzemka w ciągu dnia (czasami nawet specjalnie go wybudzam), wieczorne wyciszenie oraz… a może przede wszystkim mój spokój:)
    Jedyna problem polega na tym że często synek zasypia przy butli mleka (tak wiem szkodzi to jego zębom) ale wychodzę z założenia, że najwidoczniej tego potrzebuje i sam da mi znać kiedy należy ten rytuał zakończyć:)
    Czytam Cię Flow od jakiegoś czasu i uwielbiam Twoje teksty:)

  • Moje chłopaki chodzą spać o 20.30-21. Dzień zaczynamy o 7-7.30, starszaki (5,5 i 3,5 lat) nie śpią w ciągu dnia, staramy się dużo czasu spędzać na powietrzu – po przedszkolu, zależnie od pory roku, jest to 2-4 godziny. Mniej więcej o tej samej porze mamy swój rytuał: ok. 19 włączam starszym bajki i daję kolację (obowiązkowo ciepłe kakao), a sama kąpię najmłodszego 5-miesięczniaka, ok. 19.30 starsi idą do kąpieli, w tym czasie karmię malucha, o 20 przekazuję najmłodszego do usypiania mężowi i czytam chłopakom, którzy już wtedy są w łóżkach. Średni zasypia ok. 20.30 i wtedy ja kończę czytanie, najstarszemu zostawiam włączoną lampkę, daję jeszcze buziaka i wychodzę z pokoju. Od 21 jesteśmy wolni!

  • Ufff na szczęście działam na tym samym froncie prawie 🙂 oprócz tego wstawania o 6-7 😀 moje dzieci – 3,5 miesięczna chodzi spać o 20 a 2 latka o 21 i obie wstają 9-10 😀 moja 2latka ABSOLUTNIE nie może jeść słodyczy po 18 bo dostaje szału. Śpi wtedy po 23…. Nawet głupie kakao sieje spustoszenie.

  • Miałam problemy z zasypianiem mojego już 9miesięczniaka 😉 kiedyś napisałaś post o rutynie dnia/planie jakoś tak 🙂 od tamtej pory wprowadziłam u siebie swój plan dnia i widzę kolosalną różnicę 😉 w zależności od dnia i humoru dziecka wiadomo ząbkowanie, słabszy dzień, wyjazd, cokolwiek… Zasypia mi o 20 max 21 ta późniejsza to przez moje późne powroty wieczorne. Mi to pasuje 🙂 i to wszystko dzięki TOBIE! Serio serio 🙂 dziękuję :* jestem wdzięczna 🙂 więc dzisiejszy post też mi się przyda 🙂 gdyby nie drzemka o 17 pewnie spałby o 19! Czytałam dzisiejszy wywiad 🙂 super!!! 🙂

  • u mnie podobnie, zasypiają między 19 a 20 🙂 i bardzo to lubię 🙂 szczególnie, że kiedyś była masakra…. zasypianie późne, byle-jakie, jak również spanie w łóżku naszym w wieku ponad rok…. nie mówię tu o niemowlakach do ok. 6msc na oko, bo akurat spanie z Małą w pierwszych miesiącach życia było najlepszym co mogłam zrobić, bo i ona ładnie spała i ja się wysypiałam 🙂 błąd przy Starszym był taki, że walczyłam o jego spanie w łóżeczku skutkiem czego, ani on nie spał, ani ja…. :/ za drugim razem wyluzowałam i dobrze zrobiłam 🙂 teraz Mała już śpi u siebie.
    I uwielbiam też tą 19-20 po szalonym dniu 🙂 pewnie, że kocham swoje życie, ale człowiek zwyczajnie się męczy i potrzebuje chwili dla siebie. Także również polecam 🙂

  • U nas wypada to gorzej, ale nie zmienimy pewnie… Ulka 1.5 roku zasypia ok 20-20.30 (teraz szalenstwo bo juz o 19 sie robi flak). Zoska 7 lat ok 20.30 zmuszona, a niezmuszona ok godzine pozniej. Ale jak mowilam- niwiele tu poradzimy. Wracamy do domu najwczesniej o 17.30 i dzieci maja nas raptem te kilka godzin. W miedzyczasie odrabianie lekcji kapiel itp a nie cchce, zeby obowiazki zabraly nam siebie… I tym sposobem ok 21 ja zaczynam swoj dzien tj gotowanie, nauka, szykowanie do pracy. Wybawieniem sa poniedzialkowe i srodowe wieczory bo na drugi dzien pracuje z domu i pobudka o 7 a czasem i 7.30 😉

  • Podzielam twoją opinię. Wieczory dla męża i dla siebie. U nas Leos zasypia 19:30-20. Ale za to też zasypia ze smoczkiem i trochę zaczynam się martwic, ile to potrwa i co ja zrobię jak będzie trzeba go tego oduczyć , jak on wtedy zaśnie.
    Jak znasz przepis to skrobnij wpis na bloga.

  • U mnie dzieci rowniez ida spac ok 20. Mam trojke, dwoch chlopcow I najmlodsza dziewczynke. Potrzebuje tego czasu tylko dla siebie. Poprostu leze i nic nie robie. I to jest piekne 🙂

  • Mój syn to spioch 😉 wstaje o 8-9, w dzień śpi 1 do 2 godzin, a wieczorem śpi już o 20 😀 nie mogę go tylko nauczyć spania całą noc w jego łóżku. Zawsze się budzi około 3 i nie ma opcji żeby go nie zabrać do naszego. ( synek ma 19 miesięcy)

  • A jakieś rady na przekonanie 5cioletniej terrorystki, że sen jest jej potrzebny? Oficjalnie sen nie sprawia jej przyjemnosci, wieczorem placze, krzyczy, wymysla, wola, nie dziala konsekwencja. Po prostu terroryzuje moją siostrę, dopoki ta nie zasnie z nią. Zazwyczaj przez te wrzaski budzi młodszego brata który zasypia już sam. Nic na nią nie dzia£a, a przywiązywać do łóżka i zaklejać buzi taśmą nie praktykujemy i nie będziemy 🙂

    • Może to głupio zabrzmi ale w przypadku mojej córki zadziałało. Tez przechodziliśmy gehennę, wrzaski, krzyki, nie chciała sie kapac aż w końcu zaczęliśmy ja godzinę wcześniej kapac i spać. Okazało sie ze była zbyt przemęczona żeby sie kapac itd i stad taka histeria. A tez jest z tych co spanie dla nich to najgorsza kara i od zawsze ściemnia ze nie chce spać i nawet ja i mąż nie poznamy ze jest śpiąca

  • Ja mam dwuletniego śpiocha.Drzemka 2 czasem 3h,a potem spanie wieczorem od 22 do całkiem nieprzyzwoitych godzin późno-porannych ;)Ale mi to nie przeszkadza.Uwielbiam siedzieć do późna w nocy,wtedy spokojnie mogę pobuszować w necie,obejrzeć coś w tv i mam swoją absolutnie cudowną ciszę,nikt nic ode mnie nie chce,nie woła,nie szuka co minutę:)Gorzej byłoby więc,gdyby mały wstawał wcześnie rano,bo ja nigdy nie byłam typem skowronka:) Także mi taki układ odpowiada :))A jak trzeba wstać wcześniej to go nie kładę na drzemkę.Ale żeby nie było,to codziennie wstaję raniutko,żeby starszego wyprawić do szkoły.Tylko potem jeszcze wracam do wyrka,no bo jak młody śpi,to po co mam się snuć po domu ;))

  • A moj synek ma 16 miesiecy. Idzie spac – z placzem- ok. 19-20. Przebydza sie 2-3 razy w nocy a o 5 konczy spanie… nie da sie przeciagnac ze wstawaniem pozniej… w ciagu dnia jedna drzemka – w zlobku. Czekam na przespanie calej nocy i do 6 chociaz.

  • U mnie 20 to godzina 0:) bez tego nie dałabym rady, a ostatnio mam na swoim koncie dodatkowy sukces w formie samozasypiania! Nauczenie tego mojej niespełna trzylatki wcześniej zasypiającej z nami ok 1h zajęło nam olaboga całe 2 dni:) grunt to konsekwencja.

      • moje dzieci nie zasypiają same. Tzn nie te młodsze. Leżę z nimi aż usną, ale zazwyczaj zajmuje im to ok. 15-20 minut. Lubię ten czas 🙂

  • Mój syn od jakiegoś czasu zasypia coraz gorzej ale mam świadomość swoich błędów. Ma 2,5 roku i zasypia 22 lub dalej nie raz. A ja z nim. 🙁 jak miał rok nadchodzila 20 Filip spal.mam dwóch synów i na codzień jestem z nimi sama w weekend wraca tatuś. Generalnie wolałabym go nie kłaść za dnia ale jak wstanie o 8 to pada czasem ok 16-17 wtedy impra do późnego wieczoru wiec wole dać mu pospać w okolicach południa trochę i wtedy też zasypia ok 21-22 ale przynajmniej mam godzinę spokoju za dnia skoro nie wieczorem.brak mi konsekwencji i samozaparcia żeby się za to zabrać ale jestem coraz bardziej umeczona

  • Mam dwójkę dzieci. Pięciolatek chodzi spać około 20.00 a młodszy (16 miesięcy) około 19.30. Pilnujemy tych godzin bardzo, bo tak samo jak ty wyznajemy zasadę, że wieczór jest dla nas. Na pisanie bloga, na relaks, na oglądanie filmów, gotowanie itp.

  • U nas młodsza zasypia około 19.30, starsza przed 21. Ogólnie się zgadzam, tylko jedna uwaga – trzeba też wziąć pod uwagę indywidualne potrzeby dziecka. Niektóre roczniaki będą spać raz (jak twój) inne będą potrzebować dwóch drzemek. Są trzylatki (jak moja) która potrzebuje w dzień się jeszcze przespać, bo inaczej zaśnie o 18, czyli za wcześnie. Dodatkowa rzecz -dziecko jeśli jest zbyt zmęczone może zwyczajnie nie zasypiać spokojnie, więc dzienne drzemki czasem trzeba rozważyć jednak. Więc tak sobie myślę – próbować, ale jeśli widać że dziecku nowe sytuacje wyjątkowo nie odpowiadają, to przeczekać kilka tygodni. Chociaż w sumie nie miałam do czynienia z egzemplarzami nie śpiącymi do 23, więc co ja tam wiem 😉

  • U nas niestety podobny wspaniały plan dnia zepsuła 2 godzinna drzemka w przedszkolu 🙁 Córka uwielbia spać w przedszkolu. Wieczorem często tez gotuję obiad na następny dzień, piorę, prasuję, sprzątam bo rano dzieci do szkoły i przedszkola a ja i mąż do pracy na 8 godzin.

  • Moja 2 letnia córka chodzi spać o 18. I wtedy dosłownie pada. Zasypia na siedząco 🙂 i śpi do 7-8. A wszystko dzięki rezygnacji z dziennej drzemki. Była to chyba najlepsza decyzja w moim życiu 😀

  • Kochana dzień bez Twojego bloga to dzień stracony:) u mnie problem usypianie wygląda tak ze 19 mies córka sama nie zaśnie musi ktoś kolo niej być natomiast syn 3 mies to samo zasypia tylko na ręku :((( help jakieś rady?

  • muszę wprowadzić nowe zasady… z reguły Jasiek zasypia o 22 za to wstaje o 10tej;p. dziś położę go wcześniej..coś czuję że czeka nas ciężka noc 🙂

  • Moja prawie roczna Majka chodzi spać zazwyczaj ok 21. Ale mnie to pasuje… bo skubana budzi się co godzinę. Mam jednak nadzieję, że w końcu znaleźliśmy przyczynę – pasożyty! Nie spodziewałam się tego, ale liczę na to, że jak wytępimy dziady to wreszcie poznam, co to wieczór dla siebie i w miarę przespana noc. Marzę o 5 pobudkach!

  • Ja na froncie pozostaje sama ze względu na pracę zagraniczną męża, ale wygląda to tak że malutka Chodzi codziennie o 20 spać. Spanie poprzedza rytuał Kąpiel ? – ? mleko – dr house ;). Zazwyczaj dzień zaczynamy o 8 więc 12 godzin do Odpoczynku.

  • Moje dzieci tez chodza wczesnie spac.2,5 latka nie ma juz drzemki w dzien natomiast roczniak ma 2 ale po 30-40 min.Ja tez nie wyobrazam sobie biegania do 22 ale zrozumialam to dopiero przy 2 dziecku.Przedtem roznie bylo.Teraz rutyna swieze powietrze i konsekwencja przede wszystkim.

  • stosuje to wszystko ale mam mały problem….i dlatego błagam was doradźcie mi co mam zrobić żeby mój mały nie przyłaził do nas do łóżka w srodku nocy!! mam juz po dziurki w nosie przenoszenie go z powrotem do jego łóżka po 2-3 razy…..macie laski może jakiś magiczny sposób????

  • Moj Synek w sobote skonczyl 2 latka…mial miesiac jak zaczal przesypiac praktycznie cale noce, nigdy tez nie sypial z nami w lozku!
    Pomijajac okres zabkowania, regularnie ok 20h karmienie/butla i do lozeczka, zanim skonczyl rok zasypial juz sam w swoim pokoju przy wygaszonym swietle. Wstaje roznie w weekendy nawet przed 7h w tygodniu ok.8h jak go zbudzimy. Oczywiscie nie bylo super kolorowo na poczatku protestowal plakal, ale po prostu pozwalalismy mu pokazac swoja zlosc! Moze to i drastyczne, ale w naszej sytuacji nie widzialam innej mozliwosci, podobnie jak Ty mieszkamy z dala do babc i cioc wszelkiej masci, wiec mlody chodzi z mama wszedzie do lekarzy, na zakupy wszeedzie, jak maz nie wybawi to zapomniec moge o wizycie u kosmetyczki czy jakims fitnessie… wiec zdecydowanie tak jak Ty szanuje ten czas dla mnie, dla nas … Mlody po 20h ma isc spac i basta!!

  • nie moze byc gorzej..
    Mordziaty (1 rok skończony dopiero co) zasypia sam ok 19:30 – bez bajek, bez opowieści, lulania etc etc spi cała noc, ma kubek z piciem w lozeczku i spi. wstaje idealnie po 6 (no chyba ze ma gorszy dzien to i o 3 potrafi byc ‘wyspany’) i tak od urodzenia. dziecko samoobsługowe.
    sen? a co to?
    po usunięciu Maxa druga praca, pies, obowiązki domowe.. sen? 1:00/2:00 najwcześniej, co z tego ze budzik dzwoni o 4:00..

    ‘doba z gumy, Red bull w zylach’

    life is life – praca żłobek praca pies praca praca praca ranek praca żłobek praca pies praca..

    • “doba z gumy. red bull w żyłach”. chyba sobie z tego plakat zrobię!!!!! <3 haha

  • Ja mam dziecko anioła pod wieloma względami ( tfu tfu tfu – tylko żebym nie zspeszyła) 😉 pod względem spania też – lubi chłopak spać- nawet jako 4-5 latek jak mu się zachciało to robił sobie drzemke 🙂 ale ZAWSZE i tak chodził przyzwoicie około 20 spać – nawet jeśli wstał o 17 🙂 oby tylko kolejne dziecko nie dało mi popalic 😉

  • Po przeczytaniu Twojego posta postanowiłam w końcu coś zrobić z tym późnym usypianiem syna. Teraz Młody usypia już między 19-20-tą 🙂 Hurrra!! Teraz to mi się wydaje takie proste 😉 Pozdrawiam

  • U nas to roznie. Maly usypia, w zaleznosci od dnia ok 20 jak ma jedna drzemke lub ok 21:30 jak ma dwie. ma 10 mcy.

  • Podobnie wyznaję zasadę, być tu i teraz na 100%. Od 13 do 19 jestem, a przynajmniej staram się być w 100% dla Dziecka. Od 19 to nasz czas 🙂 a wybawiony Miki o 18:30 pada na nos.
    Natomiast nie powiem, że nie zdarzały mi się dni, gdy byłam bardziej “obok” Dziecka, dzień w stylu “masz tu zabawki i się pobaw”… który w nędznym humorze trwał nawet do 21… Nie opłacało się to nikomu 😉

  • No wlasnie drzemki… u nas jest z tym problem. Jak Krzys siedzi z babcia to spi 3 h! 🙁 a potem zasypia po 22. Pol biedy ze wiekszosc czasu,z prawie 2 h przelezy sam w lozku. Czasami zawola na przytulanki. klade go po 20. Wstaje budzony 6.30-40 i w ciagu 10 min wychodzimy z domu. Jak zostajemy bo nie ide do pracy to wstaje kolo 8 i wtedy nie spi w dzien i juz 19-20 mamy wolne. Ale noc wcale nie jest dobra. Wiec lepsza opcja sa krotkie drzemki. Gdyby wstawal o 6 to nie wytrzymalby do wieczora. Jest 2 miesiace mlodszy od Bruska. Najlepiej bylo jak poszedl do przedszkola ktore nie wypalilo(2 msc non stop chorowal). Wstawal po 6. Tam spal 30min do 1,5 h.max do 2 h.ale mial tyle rozrywki ze wieczorem ok 20 zasypial w ciagu 5 min i spal calusienka noc bez mrukniecia. W domu sie nudzi:(

  • Ah jak ja uwielbiam Cię czytac 😉 masz przepis na przesypianie calej nocy a chociaż z jedną przerwa na posilenie sie ? 😉

  • Moja córka ma 10 miesięcy. Od urodzenia była “trudnym” dzieckiem do usypiania. Do 7 miesiąca praktycznie w ogóle nie miała drzemek w ciagu dnia, rzadkością się zdarzały krótkie 20 minutowe…. Ale za to ładnie chodziła spać 19-20. Od pewnego czasu nasze dziecko chodzi spać po 22 i wstawała 9-9.30! MASAKRA! Obwiniam za to zmianę czasu oraz ząbkowanie, ale błagam ileż można?! I nagle na dodatek zaczęła spać w dzień ok 1,5-2 h. Wczoraj próbowałam ją zaczynać przestawiać, godzina 20 zgasiłam światło…i niestety. Siedzi, podskakuje na pupie, w końcu płacz a co za tym idzie katar…więc dałam sobie siana. Podejście nr 2 będzie dzisiaj. Już dzisiaj od razu rano jak zaczęła się wiercić i otwierać oczy to wyjęłam ją z łóżeczka. Bo zazwyczaj jak to ja, nadgorliwa matka jeszcze głaskałam, śpiewałam żeby się malutka wyspała. Ale koniec, od dzisiaj nie ma litości 😉 Mam nadzieję, że w końcu mi się uda. Cudowanie byłoby mieć czas po tej 20tej dla siebie, męża i ogarnięcie bałaganu po całym dniu.

  • Ja niestety mam ten problem, ze Wiktor imprezuje do 23 ? Wiem ze ma dopiero 4 miesiące ale normalnie chciała bym miec jeden wieczór dla siebie i meza… U nas goraco od początku. Zaparcia, kolki, bakterie, a teraz zaczynaja iść zeby. Jak to wyglądało u was? Jak dzieciaczki spały kiedy były takie małe?

  • Wiktor ma 4 miesiące o sytuacja wyglada niestety tak, ze on jest z tych dzieci co wojują do 23. Wlasnie przed chwilka odpadł bo wielkiej walce i teraz kiedy widze na kamerce ze sie znowu rusza to aż mam ciarki na ciele! Wiem, ze jest
    Malutki ale prosze napiszcie ze nad takim maluchem tez mozna zawładnąć haha. Spacerujemy baaaaardzo dużo o ile endomondo nie kłamie to robie z nim po 10 km… Nadrabia rano, potrafi spac do 10 oczywiście z jedna pobudka na mleko

  • Hmmm
    Mój synek w takim razie jest kosmitą albo najadł się jak był mniejszy baterii Duracell…( coś jak Obelix i kocioł). Wstaje rano godzina 6:00 czasami od dzwona 7:00 przedszkole, tutaj chwila(5min) placzu, w przedszkolu pełno zajęć, codzienne spa ery itp. Drzemka 1,5h wracamy zabawy w domu ( kiedy jest ladnie po przedszkolu idziemy na rowerek biegowy) wracamy koło 17-18 lekka kolacja i pora spac…..godzina 23-24:/ zaznaczam ze nasz młody nie lubi słodyczy… Tak żadnych słodyczy… jego słodkościa jest jogurcik thats it…. nie znalazłem sposobu na niego;d oby z córcia(lada moment) było łatwiej;)
    Pozdrawiam
    Płeć brzydsza – tata Bartek 😉

    • Cześć tato Bartku! No to macie egzemplarz ewenement 🙂 nic go nie zniszczy, możesz być dumny! 😀

  • Ciekawy tekst, ale u nas sprawa wyglada bardzo inaczej. Dziecko chodzi spać po 22-23, mimo kapieli o stalych porach i zasypiania przy cycku o 19-20, to o 21 jest juz na nogach. W nocy kilka pobudek (a ma juz 6 miesiecy) i wstaje o 6.30! 7 i wojuje do 10, potem 15-20min drzemka i znowu wojuje do 13 po czym 15-20min drzemka i tak do 15.30 potem znowu nawet 30minutowa drzemka. Potrafi zrobi sobie tez drzemke kolo17… padam na twarz przy niej. Jak okielznac dziecko, ktore pozno chodzi spac i wczesnie wstaje??

  • Godzina 21-22 to ma być niby późno?? Mój mały od urodzenia do pół roku chodził spać 23, jak skończył pół roku 1-2 i tak zostało do dziś już zaraz roczek a nic się nie zapowiada na zmiany… Nie wiem dlaczego dzieci moich koleżanek jakoś tak “same” zasypiały 19-20 a mój mały nie, ponadto trudno go nauczyć. Jak już jakaś Pani pisała, jak go rano wybudzę to jest potem marudny strasznie i cały boży dzień muszę go nosić na rękach, nic nie mogę zrobić. A skrócenie drzemek w dzień też nic nie daje, poza tym on mało śpi w dzień może ze 2 razy po pół godziny, już od urodzenia mało spał. Kąpiel jest o regularnych porach ale to też nic nie daje. A jak czasem zmorzy go sen np o 22 to pośpi pół godzinki, obudzi się rześki i żwawy i do zabawy i w rezultacie pójdzie spać jeszcze później niż zazwyczaj, później o te pół godziny. Czy jest dla mnie jakiś ratunek?

    Pozdrawiam

  • Witajcie, moja mała ma 2,5 roczku do tej pory spala z nami, co nie sprawialo problemu. Mała zasypia obecnie okolo 22-23 🙁 wykancza mnie to bo nie mam chwili dla siebie… O 15:30 odbieram z przedszkola, bawimy sie, o 18 idziemy razem robic kolacje, potem kapiel i o 19 mała jest przebrana w pizamke i zaczynamy wyciszanie… I wtedy tata wraca do domu, mała byla juz zmeczona i prawie “na zasnieciu” i tak nam ( mi i corce) schodzi wieczorek do 23… Mała budzi sie w nocy kilka razy… Chce mleko, albo krzyczy, i nie da sie uspokoic… Na takim krzyczanku schodzi nam srednio godzinka do dwoch (tata spi oczywiscie w innym pokoju- bo musi sie wyspac do pracy)… No i oczywiscie ma pretensje że mała nie spi o 20 zeby mogl odpoczac po pracy
    A rano oczy na zapalki i walka zeby dobudzic mała i do przedszkola zaprowadzic… Wstajemy o 7

  • Zgadzam się w 100% 🙂 jeszcze będąc w ciąży miałam wizje ze moje dziecko nie będzie biegać o godzinie 23 po mieszkaniu tak jak to było u moich sąsiadów. Choć na innych polach ponoszę klęski to jeżeli chodzi o spanie to godzina 19 teraz jak już ma 5 lat to max 20 dziecko śpi 🙂 Znajomi nieraz byli w szoku, jak przychodzili moje dziecko wychodziło sprawdzić , przywitać gości i wracało do siebie. Nie będę ściemniać ze zawsze od razu zasypiała, ale była w swoim pokoju i sobie leżała 🙂 wytrwałości bo to się naprawdę da wypracować 🙂

  • Hej Flow! Zgadzam się w 100 %! ja też miałam takie założenie, że wieczory należą do mnie! odkąd urodziła się moja córka ( a ma już 2 lata) żyje mi się dużo łatwiej- nawet w te wyjątkowo ciężkie dni- bo wiem, że wieczorem odpocznę i będę miała chwile tylko dla siebie 🙂 To mnie ratuje przed tym żeby nie zwariować. Też przełożyłam ją na jedną drzemkę – ale jak miała 17 mcy- sygnały, że już czas były bardzo czytelne- zasypianie trwalo dłużej niż sama drzemka ;)- i wtedy w ciągu 1 dnia udało się nam przestawić- i wcale nie było trudno 🙂 trzeba wyczuć moment. Teraz latem kiedy dni są takie długie mała zasypia kolo 20.30 zimą sporo wcześniej, a wstaje przed 7. W ciągu dnia drzemka koło 13.30- 1,5 do 2 godzin- rzadko dłużej. I muszę dodać, że zauważyłam, że im wcześniej zaśnie- tym dłużej śpi- tzn. nie zdarza się, że wcześniej się położy to i wstaje wcześniej- chociaż wydawałoby się to logiczne.

  • Dużo bym dała, żeby nasza Zofka tak wcześnie chodziła spać, ale niestety najczęściej zasypia (po czytaniu bajki i dłuugim tuleniu) ok 21-21.30. Jak na dwulatkę to raczej późno :/ Z tym, że przy niej to jakaś dziwna sytuacja. Ja nie ograniczałam ilości drzemek.. To ona sama od początku nas zaskakiwała ty, że nagle postanawia sobie odpuścić kolejną drzemkę w ciągu dnia! Teraz jedna, więc niby powinno być OK. W ciągu dnia 2-3h musi być spanie bo inaczej maruderek od rana do nocy. A wieczorem i tak padnie po 21 dopiero (najczęściej) mimo tego, że rano się budzi np 5.45 (z mężem jak wstaje do pracy – normalnie budzika mógłby nie nastawiać!) ewentualnie parę minut po 6 i koniec, nie doleży już ani nie doścpi. Więc ja się pytam jak to jest? 😛 Ona jakoś nosem czuje normalnie (albo widzi przez okno po prostu) że jeszcze nie jest dla niej wystarczająco ciemno to można szaleć. A jak jest bury dzień lub szybko robi się ciemno to mówi ” ciemno-noć=spać” i tyle. Może sobie mam kupić roletę zaciemniającą na okno dachowe? 😉

  • Moja dzidzia ma 9 mcy i spi raz dziennie ok 2h. Wstaje 8-9 po czym o 12 idzie na drzemke. O 19 kiedy ja padam, ona zaczyna impree! we dwoje z mezem tylko patrzymy na siebie … o 21 dostaje butle i 21.30 spac. Karuzela w ruch i 5 min i nie ma dziecka. Nie wyobrazam sobie pobudki 5-6…. wiec w sumie taki stan rzeczy mi odpowiada. A czas dla siebie zawsze znajde bo jest tez maz obok, ktory chetnie z dzieckiem sie pobawi. Wiec nie rozumiem argumentu mezatek “nie mam czasu dla siebie”….ale przez caly dzien? I jak slysze,ze tata musi sie wyspac do pracy to goraco mi sie robi. Moj maz tez pracuje, ale nie narzeka. Wrecz przeciwnie, nie zdazy butow zdjac i juz ma dziecko na rekach. A ja wtedy paznokcie, maseczki, FB i inne pierdoly. Tak jak nigdy nie zrozumiem dlaczego niektore kobiety majace dziecko wygladaja jak bezdomne…z calym szacunkiem….no za skarby nie wyjde z domu w porozciaganym dresie, brudnymi wlosami i resztakmi jedzenia na ubraniu. Dla mnie to po prostu brak organizacji i checi.

    • taaak! dokładnie tak! mnie też wręcz wkurza, że są kobiety które swoje zaniedbanie tłumaczą “poświęceniu się” dziecku. Oczywiście nie mam tu na myśli pociążowych kilogramów, bo to już kwestia indywidualna, jednemu przeszkadzają a drugiemu nie, ale tłuste włosy, brudna koszulka (nie mówię o świeżej plamie haha takie to mi się zdarza mieć) itp. Dziewczyny! cycki w górę! o siebie trzeba dbać! <3

  • Mój dwulatek chodzi spać 21-22. Nie ma szans, aby zasnął wcześniej. Kiedyś chodził spać o 23, ale samo mu się zmieniło. Słodyczy nie je w ogóle. Dużo jest na świeżym powietrzu. Ale jak my wracamy z pracy 18-18:30 to nie ma się co dziwić, że chce się nami nacieszyć…

  • Może temat stary, ale będę baaaardzo wdzięczna za poradę – mam 2,5 letnią córkę, która zasypia…. o 22:30-23:00…. CODZIENNIE :] Wstajemy z mężem o 6:00, próby obudzenia córki skutkują tym, że jest nieprzytomna, niewyspana i z muchami w nosie. Tak więc wychodzimy do pracy przed 7:00, przychodzi babcia, której bardzo odpowiada to, że dziecko śpi do 7:45-8:00. Po 8:00 mała jest zawożona do żłobka, w którym wszystkie dzieci śpią 2h (11:30-13:30). Paniom w żłobku to też odpowiada, bo dzieci w tym wieku potrzebują jeszcze snu w dzień itp. itd. Odbieram ją ze żłobka po 15:00 rześką i wyspaną, a mnie dopada coraz większa wścieklizna. W weekendy jest ok, ja jestem w domu i nie kładę jej spać w dzień, więc wstaje po 7:00 i pada jak mucha ok. 20:00-21:00. Czuję się jak matka polka, bo po całym tygodniu takich długich dni w piątek wieczorem jestem nieprzytomna :] Co zrobić??? Budzić na siłę rano kosztem nerwów babci (córka jęczykicha…)??? HELP!!

  • Kiedy naszego syna (2,5) kładzie do łóżeczka mąż, nie na najmniejszego problemu z zasypianiem ale kiedy ja to robię ( zwłaszcza w ciągu dnia bo ostatnio na noc robi to cały czas mąż ) ryk jest niesamowity. 20 minut temu położyłam syna do łóżeczka, wiedzialam że będzie płacz ale wyszlam po samochodzik ( pomyślałam że z autkiem będzie łatwiej) za drugim razem ponosilam na rękach po czym położylam spowrotem do łóżeczka i wyszlam. Nie obyło się bez płaczu, postanowiłam zostawić małego i zobaczyć ile poplacze (pewnie pomyślicie że jestem okropna)… 10 minut plakal…teraz chyba spi. Nie wiem w jaki sposób nauczyć Xavierka zasypiania, kiedyś nie było z tym problemu ale od jakiegoś czasu kiedy ja Go kładę spać jest stękanie, płacz, jeczenie a kiedy mąż…cisza. Może zrezygnować z drzemki…

  • Moja dziewczynka jak skończyła roczek może miała trochę mniej wstawala o 7. O 7:30 miała śniadanie. Później ja ubieralam. Do 10:30 sprzatalam w domu i szlysmy na spacer. 13:30 obiad. O 14 drzemka. Max do 16. O 16:30 spacer. O 18 podwieczorek. 19 kąpiel. 19:30 kolacja i chodziła spać o 21-22. W dzień braku litości do rodziców 24. Dziś ma 19 miesięcy i od miesiąca chodzi spać 2-4. Mimo iż próbuje zachować ten ciąg dnia mała wstaje o 8 przy 1h przepychance. Nie chce nic jeść poza mlekiem. Czasami uda mi się jej wcisnąć trochę owoców i dwie łyżeczki obiadku. Raz chodzi na drzemke raz nie. Nic to nie zmienia z jej zasypianiem. Szczerze się przyznam, że po dwóch tygodniach wstałam o 10. Nie miałam siły. Nic to nie zmieniło. Nadal walczę, ale nie rozumiem dlaczego ona nie jest zmęczona. Chodzi na spacery, na plac zabaw itp. Tłumaczenie sobie że to zeby. Gdy wyłączam światło jest awantura na 100 fajerwerków i tak potrafi być przez 3h. Na razie nie chodzi do żłobka, ponieważ mieszkamy we Francji i nawet prywatne żłobki “rozdaje” urząd. Ja zajmuję się się rozliczeniami firmy, wyplatami dla pracowników, przelewami itd i ostatnio się zastanawiam kiedy ja mam to zrobić, bo jak chodzi na drzemke to ok, a jeśli nie to jest to walka z wiatrakami. Wiem, że chętnie zjedziecie mnie z błotem, ale tego teraz nie potrzebuje. Mam to na codzień. Potrzebuję porady bo nie wiem co robić. Moja mama mówi że jak byłam starsza kładka się o 20 a o 22 byłam wyspana. Nie wiem. Może to dziedziczne.. bardzo proszę o pomoc.

  • Od kiedy wprowadzac te zasady? Bo moja 4 tyg córeczka po kilku dniach dobrego zasypiania ustaliła sobie czas czuwania od “po kąpieli” 19.30 doco najmniej 22. Owszem spi dużo w dzień. Budzić ja po południu czy jest za malutka?

  • U nas to jakaś masakra. Rytuał pójścia spać zaczyna się kolacja przed 19 – wcześniej nie jest glodny :/ potem kąpiel czytanie bajki a potem nocsię wycieczki bo siku bo kupa bo nie chce spac i tak przynajmniej do 21…. i nie pomaga ani spokojna atmosfera wieczorna ani stałe. godziny ani nic…. drzemki dziennej nie mogę wyeliminować bo mlody chodzi do przedszkola gdzie mają lezakowanie….. ale w weekend mimo że nie spi w dzien i tak nie jest w stanie zasnąć wcześniej jak o 21….. i dodam że wstaje 6-7 🙂 i co tu robić ja się pytam? 🙁

  • Mój maluch chodził tak spać czyli 20.00 już spał i to było wspaniale:-) niestety od miesiąca czyli od pobytu w szpitalu i dalszej choroby Staś przestawił się i zasypia koło 21.00 czasem po, tak naprawdę kładę vo o 20.00 a przez godzinę zasypia 🙁 to jest straszne nie mogę go na nowo przestawić. Dodam że nasz rytuał się nie zmienił czyli 19.30 kąpiel później mleczko czytanie bajki i usypianie :'( nie wiem co mam zrobić żeby wrócić do wcześniejszej godziny snu

  • Witam. Mój synek (8 tyg) bardzo późno zasypia (ok 24.00) przesypia 7 godzin, karmię go i zasypia na jeszcze 3, 4 godziny czyli wstaje ok 10. Próbuję go jakoś przestawić ale na razie z marnym skutkiem. Staram się żeby rano wcześniej się obudził ale to nic nie daje, jest aktywny może ok godz i potem znowu zasypia, a jak próbuję mu przeszkodzić to staje się marudny, zaczyna płakać. Może któraś z mam miała podobny problem i doradzi coś?

  • Ja mam problem z moim 5 miesięcznym synem bo nie potrafie go przestawić. Wieczorem o 19:30 kąpie go , mleko i kładę spać ( a raczej usypiam na rękach bo nie potrafi zasnąć i płacze). Po 40 minutach moje dziecko się budzi traktując to jako drzemkę :/ i zaczyna się masakra bo później nie chce zasnąć do 24. Budzi się o 9 rano. Wolałabym wstać o 6-7 ale żeby szedł spać o tej 20 bo jestem już wykończona tymi wieczorami bo nie mam kiedy odpocząć 🙁

  • Moja 2 miesięczna Baśka zasypia ok.22, najgorsze, że od 18 najchętniej na okrągło wisiałaby na cycku:( ktoś zna może jakiś złoty środek??

  • No i wlasnie trafilam na Was drogie mamy, zupelnie przypadkiem bo moje dziecko dopiero zasnelo a mamy 23.30
    Leo ma 9 miesiecy i zasypia kiedy ma ochotę…najczesciej 22… fakt spi do 9.20 czasem i nawet do 10… dla mnie to super sprawa bo karmiac piersia kilka razy jeszcze w nocy jestem nieprzytomna wczesniej.. zazdroszcze jak dzieci chodza spac 19-20 ale nie ogarnelabym za nic pobudek o 6 🙁 od jutra postaram sie wraz z budzikiem od pobudki o 8.30 i pozniej stopniowo bede coraz wczesniej…. a i ja naucze sie dzieki temu chodzic szybciej spac… co najgorsze tata jest bardzo zapracowany na codzien to jeszcze nawet godziny tylko dla siebie nie mamy… 🙁 strasznie dlugo schodzi mi na usypianiu…a to dla mnie strata czasu bo i dzidzius sie meczy i ja zrobilabym 100 innych rzeczy… tym bardziej ze dzien jestesmy caly czas ze soba… moze pojde za Twoja rada Flowmummy i cos zdzialamy. Pozdrawiam

  • Pomocy! Jak przestawić dziecko ze spania w dzień na spanie w nocy. Pewnwgo wieczoru byla burza i mala sie bala i zasnela po byrzy o 5 teraz nie wiem jak to zmienic by nie wykończyć rowniez siebie. Pomocy! ! Blagam

  • dzień dobry,
    ja mam pytanie ciut z innej beczki, tzn z dziedziny usypiania dziecka i RB. Czy jest ok, że 16 miesięczne dziecko zasypia tylko noszone na rękach lub na piersi?
    z góry dziękuję za odpowiedź.

  • A ja sobie nie mogę poradzić. Nigdy nie narzekają na swojego syna jeśli chodzi o spanie. Od małego spał sam w łóżeczku, z nami spał może raz czy dwa podczas choroby. Teraz ma 3 lata, szykujemy się na wymianę łóżeczka na tapczanikm od jakiegoś czasu ma wyjęte szczebelki. Na początku z niego nie wyraził, chciał tylko żeby z nim posiedzieć w pokoju. Potem (krótko) był okres kiedy pięknie zasypiam sam. A teraz od jakiś 3 miesięcy jest wojna. On wybiega z łóżeczka, my go odnosimy, po kilkunastu fazach coraz bardziej wkurzeni, a on dalej w długą że śmiechem na buzi. Bo to taka zabawa. Wyciąga zabawki, kładzie na kanapie, wyrzuca kołdrę, przytulanki. Słowem, robi wszystko byle była akcja. Nie sądziłam do tej pory że 3latek może robić coś z premedytacją, ale teraz zwatpilam. Nie wiem jak go ogarnac żeby się położył jak człowiek, bez języków, nerwów i tego chaosu. Dodam że szykowanie do spania nie zmieniło się od jego urodzenia, kapiel, kolacja, żeby, czytanie i do łóżka. Nic to nie daje mam wrażenie. Tłumaczenie i dyskusje może sobie schować, ma to głęboko gdzieś. Mówi do mnie: to taka zabawa…. Tylko mi jakoś nie do śmiechu.

    • No właśnie u mnie to samo, to chyba taki wiek, tylko jak to przetrwać i nie osiwieć?

  • Ile bym dała żeby moje córy (2.5, 6) chodzily spać o 20. Niestety mimo tego iż mamy rytuał już od dłuższego czasu ( kolacja, kąpiel, czytanie lub rysowanie i spać) to w praktyce wygląda to w ten sposób że muszę siłą je ciągnąć do łóżka. Zasypiają dopiero o 22.30 ( młodsza) i o 22.00 (starsza) i to z wielkim musem, ja sił już nie mam, najgorsze jest to że tylko mama może usypiać młodszą, bo przy tacie wyje. Więc siedzę te 1.5 godziny przy łóżeczku, czytam, śpiewam, przytulam i się wkurzam bo przecież jest tyle do zrobienia. Dodam tylko że młodsza wstaje o 7 rano, 1.5 max 2 godz drzemka o 13, więc łącznie wychodzi jakieś 10 h snu. Przecież to wcale nie jest dużo, słodyczy brak po południu. To co u licha robię źle? Jak zabrałam drzemkę popołudniową to zasnęła z musem o 21, mimo iż położyłam przed 20. Więc albo że mną coś jest nie tak albo po prostu niektóre dzieci nie potrzebują aż tyle snu.

Leave a Comment