Masz małe dziecko i jesteś w kolejnej ciąży? Te rzeczy Cię zaskoczą. - Flow Mummmy
DZIECI MACIERZYŃSTWO

Masz małe dziecko i jesteś w kolejnej ciąży? Te rzeczy Cię zaskoczą.

“Jak ja sobie poradzę?!” – to chyba najczęstsza myśl kobiet które zachodzą w ciążę całkiem niedługo po tym jak urodziły dziecko (inne, wcześniejsze :P). Myśli o zbliżającym się kolejnym porodzie, połogu i zazdrosnym maluchu często atakują w najmniej spodziewanym momencie. Jasne, że są radość, szczęście i motyle w brzuchu, ale często te uczucia przeplatają się z paniką, brakiem oddechu i myślami “cholera, co ja narobiłam!”. A może tylko u mnie tak było?

22 (1 of 1)

Pamiętam jakby to było wczoraj. Teodorek dopiero co pojawił się na świecie, a już wprowadził w nie totalny chaos i zamęt. I co z tego, że miałam już w domu dzieci? Kiedy Brusiek się urodził, Filipek był już chłopcem, nie wymagał 24 godzinnej opieki, a jego ulubionym zajęciem było przesiadywanie w dopiero co urządzonym “swoim pokoju”. Kiedy pomiędzy dziećmi jest duża różnica wieku, to jakoś to jest, szybko człowiek adaptuje się do nowej sytuacji. Hardcore jest wtedy kiedy w domu oprócz tego “nowego” maleństwa, masz jeszcze małego dwulatka (mniej więcej), który non stop Cię potrzebuje, trzyma się kurczowo Twojej przysłowiowej spódnicy (bo jasne, że jednak zazwyczaj jest to dres :P) i wymaga totalnego skupienia na nim.

Z własnego doświadczenia wiem, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Ja na prawdę się bałam jak sobie poradzę z dwoma maluchami, parę nocy ze strachu przepłakałam, przez parę innych kombinowałam jak cofnąć czas, bo przecież nie ma opcji żeby to przeżyć, a w część po prostu nie spałam myśląc, że “ja pierdziele, nie dam rady, nigdy”. Teraz myślę o tym z uśmiechem na ustach, myśląc że te hormony ciążowe to faktycznie robią z mózgu sieczkę.

6 (1 of 1)

Koniec końców okazało się, że życie z dwoma maluchami nie jest takie okropne, nikt nie cierpi, krew leje się tylko czasami, a ja wcale nie przypominam zombie (zazwyczaj). Chłopaki się kochają, śmiechom i płaczom nie ma końca, a ja wiem, że dałam im coś najpiękniejszego na świecie – rodzeństwo.

Są jednak sprawy które totalnie mnie zaskoczyły. I nie, nie była to zazdrość, choroby, problemy z jedzeniem, itp. Mnie zaskoczyły sprawy o których nie wiedzieć czemu nawet nie pomyślałam!

1. Morze pieluch. Przez pierwszy miesiąc życia Teodorka, miałam wrażenie, że nie robię nic innego, tylko zmieniam pieluchy. W pewnym momencie zastanawiałam się czy nie otworzyć jakieś firmy która zajmie się ich recyklingiem, bo byłam pewna, że już za moment listonosz przyniesie mi list od firmy wywożącej świeci, która ładnie i grzecznie podziękuje mi za współpracę. Nawet jak teraz o tym myślę, to tych pieluch były tysiące! Także jak masz malucha który jeszcze nie umie korzystać z nocnika, a nie zamierzasz zainwestować w przewijak, to przynajmniej kup sobie ochraniacze na kolana. Poważnie.

2. Życie bez snu. Ja i tak nie miałam najgorzej. Tedek wstawał w nocy raz albo dwa, Brusiek też raz albo dwa, a mimo to czułam, że mój deficyt snu powoli się kończy. No bo ile można nie spać ciągłym snem? W końcu organizm musi się jakoś zbuntować. Zasypianie na krześle w jadali podczas obiadu to naprawdę nic przyjemnego (a zdarzało się!).

3. Wielkość. Dziecka oczywiście. I tego starszego i młodszego. Brusiek urodził się jako trzymiesięczny bobas, taki był duży. Nie przesadzam nic a nic. Konkretny facet, o którym ani przez chwilę nie pomyślała “ale maleństwo”. I nagle taki Teodorek (a wcale nie był najmniejszy! 3780g to przecież norma) się pojawia, kruszynka taka, do tego Filip już całkiem olbrzym. Nagle F i B stali się w moich oczach prawie nastolatkami. A T malusi, bidusi, z telepiącą się główką. I co z tego, że wszyscy wiedzą, że noworodki są małe. Ale, że aż tak?!

4. Hałas. To przyszło z czasem. Kiedy Tedek zaczął już gaworzyć, krzyczeć, piszczeć, itp. Dopiero wtedy zrozumiałam mojego tatę który często w aucie nie pozwalał włączać radia – cisza to prawdziwy luksus, a nie jakieś densowe hiciory. (tu polecam Wam taki myk: tłumaczcie dzieciom, że w czasie jazdy autem nie wolno rozmawiać z osobą prowadzącą samochód. Nie można jej rozpraszać, co jest prawdą, bo to niebezpieczne i koniec. U mnie zazwyczaj działa).

5. Pranie. To jest coś niesamowitego ile rzeczy zużywają małe dzieci. Kiedy masz jednego malucha i tak jesteś w szoku, bo przecież ilość bodziaków, kaftaników, spodenek, śliniaczków po prostu jest zatrważająca. Dodaj sobie do tego drugiego malucha który uczy się jeść sztućcami, koloruje, maluje, lata po dworze, tarza się w ziemii. Jedno pranie dziennie to minimum. MINIMUM!

Na całe nasze (matczyne) szczęście, człowiek do wszystkiego potrafi się przyzwyczaić, wszystko ogarnąć. Wystarczy dobry plan. I nie poddawanie się. I angażujący mąż. W sumie czekolada i wino (na wieczorne odstresowanie się) też się przydadzą.

7 (1 of 1)

2 (1 of 1)

8 (1 of 1)

12 (1 of 1)

11 (1 of 1)

14 (1 of 1)

15 (1 of 1)

   Send article as PDF   

59 komentarzy

  • miód na moje serce ten wpis <3 właśnie spodziewam się bejbika nr 2, a nr 1 będzie miał zaledwie 2 latka z małym haczkiem, jak urodzi się nr 2 i powiem szczerze JESTEM PRZERAŻONA!!! bo ten mały terrorysta przyklejony do mnie, jak mój bliźniak syjamski, bo pampków będzie tona, bo razem będą się drzeć, a ja się nie rozdwoję, bo ten większy skacze, biega i szlaje, a nie wiem, czy ogarnę to sama, bo mąż pracuje od świtu do nocy, a na mojej głowie również dom oraz wszelakie sprawy okołodomowe, także teges… ale próbuję sobie zwizualizować, że ogarniemy jakoś plan dnia i może przeżyjemy tą bitwę, jaką będzie czas z tymi rozkoszniakami 🙂

    • powiem Ci szczerze, że ten cały strach przed tym jest gorszy niż rzeczywistość która Cię czeka. No jasne, że będzie ciężko! Ale z jednym też jest. Ze szczeniakiem też jest hardcore jak go do domu przynosisz. Wszystko co nowe i co zaburza naszą codzienność jest przerażające. Trzeba o tym pamiętać i tyle. Będzie dobrze 😀

    • i ja, i ja tam bede miala:) za 4 miesiace – roznica wieku dokladnie dwa lata:) Laczmy sie w bolu:)

  • Ja tak strasznie bym chciała zajść w drugą ciążę i tak strasznie się tego boję! 😉 Ale jakoś strach jest mniejszy niż przyjemność idąca w parze ze staraniami, więc a nuż nie uda mi się wrócić po macierzyńskim do korpo 🙂
    Fajową kolejkę macie, też na taką drewnianą będziemy polować 🙂

  • U mnie 1.5 roku (aktualnie prawie 9miesięcy oraz drugi dwulatek) i przez pół roku miałam dwóch ‘pieluchowców’ ale nie ‘pampersowych’ tylko wielorazowych. Więc jedno pranie dziennie to były pieluchy. Teraz starszy odpieluchowany więc tylko 5prań pieluch na tydzień 😉 Jedna suszarka cały czas zawieszona pieluchami.
    Młodszy w ogóle omija etap zabawek odpowiednich dla jego wielu i odkąd nauczył się przemieszczać to tylko zabawki starszego: puzzle, klocki lego(dobrze że duplo póki co), autka,traktory,kopary. Żadne tam grające i świecące badziewia 😉

    • u mnie to samo! fakt, mamy dużo zabawek ale to są głównie puzzle, samochody i lego. Parę innych i to też tego średniego. Najmłodszy ma z dwie zabawki bo wszystkie przeznaczone dla jego wieku po prostu olewa!

  • Gdy dowiedziałam się o drugiej ciąży, synek miał 14 miesięcy. Byłam totalnie załamana i przerażona, bo drugie dziecko było co prawda planowane, ale jakiś rok później. Zgodnie z moimi oczekiwaniami pierwszy rok z dwójką małych dzieci był naprawdę hardcorowy: niemożność podzielenia sprawiedliwie uwagi między chłopców, zazdrość dwulatka o brata, w domu wieczny krzyk, góry prania i prasowania, ogólny bajzel, a każde wyjście z domu z dziećmi to jak wyprawa na zdobywanie ośmiotysięcznika… Ale z perspektywy czasu wiem, że było warto, bo dzięki małej różnicy wieku chłopaki są ze sobą bardzo zżyci. Mój trzeci synek urodził się, gdy starsi mieli 5 i 3 lata – jest mi o wiele łatwiej, bo to już nie takie maleństwa, trochę się sobą zajmą, a i ja mam więcej wprawy. Drugie dziecko wywróciło mi życie do góry nogami, trzecie pozwoliło wszystko na nowo poukładać.

  • No dobra dziewczyny to już wiem kiedy zdecydować się na trzecie 🙂 Synek ma 2 latka córeczka pół roczku. Więc trzecie bym chciała jak Mała będzie miała 3 latka 🙂

  • Szał ciał! A ja myślałam, że jestem wyrodną matką, że tak mnie przeraża drugi Bobas, który pojawi się w maju, kiedy ten pierwszy będzie miał zaledwie 19 miesięcy. Ale już się nieco pokrzepiłam 😉 I też mam dziwne przekonanie, że z dwójką jest łatwiej niż z 1, bo sobą może się zajmą 😉 Dziewczyny, damy radę!!!!! ;-))))))))))))))

  • Liczyłam na potężne straszenie, a nie jest tak źle. Domyślam się, że pierwsze lata z dwoma maluchami to jest mocny sprawdzian dla cierpliwości, ale nie my pierwsze i nie ostatnie to przeżyjemy 🙂

  • Dokładnie!! Moje opisałaś moje życie (mam tak od miesiąca). Starszy ma 18 m , a malutki 1m.

  • No dobra to teraz ja… No więc synek ma 2 lata i 2 miesiące, córcia 5,5 miesiąca a ja się właśnie spostrzegłam że daremnie na okres czekam… No i tak właśnie na teście dwie kreseczki.. HELP ME!!!!!!!! Trzecie co prawda było w planie ale nie teraz. Tak to jest plany sobie, życie sobie. Na razie jestem przerażona…

    • Między średnim a najmłodszym 12 miesięcy,bez tygodnia,teraz mają 3 i 2 lata i jest gorzej niż dwa lata temu,kiedy pakowalam ich po prostu do wózka i szlam na spacer po drodze robiąc oczywiście tony zakupów.Od września poszli do żłoba i przedszkola,złapałam trochę oddechu,zaczęłam myśleć o pracy,a od października okresu brak…szok,złość i niedowierzanie….aaa tak…mam jeszcze najstarszego 9latka,ale on już w ogóle zszedł na 52plan…także ogólnie bajzel 🙁

  • U nas różnica będzie 11 miesięcy.. Ja najbardziej boje się okresu ciąży 🙂 maluch coraz cięższy, rośnie jak na drożdżach.. Mieszkamy na 3 piętrze bez windy,a mąż dużo pracuje,bo musi… Ale jesteśmy szczęśliwi 🙂

  • Uff… ulzylo mi… Matko kochana! Nie jestem sama☺moja kruszywa ma 9 miesięcy A w maju kolejny bobas…. byłam przerażona!już nie jestem!dam radę!musze☺

  • U mnie drugi maluch przyjdzie na świat,kiedy córeczka będzie mieć 17 miesięcy (teraz ma 9).I chociaż tego chciałam,to czasami dopada mnie strach i pytania:co my zrobiliśmy?to nie do ogarniecia,jak to będzie?czy dam radę?I nagle pojawia się Twój wpis…Twój blog już nieraz pomagał mi w trudnych chwilach zrozumieć i ogarnąć “sprawy macierzyńskie” i dziś ten wpis,który pojawił się jakbyś wiedziała,jak mi trudno. Dziękuje 🙂 Wiem,że nie jestem jedyna.Dziewczyny damy radę 😉

    • No to piona, u mnie córa za 10 dni kończy rok, a ja zaczynam 5 miesiąc….niby chcieliśmy szybko, ale nie zakładaliśmy ze tak od razu wyjdzie, nawet się nacieszyć staraniami nie dało 🙂 No ale jakoś to będzie, bo co zrobić nie?

  • I ja będę miała drugie (małżeńska wpadka, jeśli można to tak nazwać :)) U nas różnica będzie 3,5 roku, ale córeczka (obecnie 3 lata) ma opóźniony rozwój mowy (jest na etapie 1,5 rocznego malucha) i do tego panicznie boi się nocnika choć jest w pewnym sensie odpieluchowana ( chodzi całe dnie w majteczkach, a jak jej sie chce to przynosi pieluszkę). My używamy wielorazowych, także jak córka nie zrezygnuje z pieluch gdy urodzi sie drugie to wyobraź sobie tę górę prania! ;))) Co to będzie…?

  • Ja mam tak jak FlowMummy 3 maluchów – 0,5 roku; 2 lata i 4,5 roku. Trzecie dziecko nie zrobiło wielkiej różnicy poza tym że przesunęło po raz kolejny wizję przespanej nocy. Przyspieszyłam również z odpieluchowaniem średniaka, żeby mieć właśnie mniej pieluch do zmieniania. Teraz jest naprawdę luzik. 😀

  • Kiedy byłam w trzeciej ciąży zdarzały się takie noce, że budziłam się zlana potem, siadałm na łóżku, budziłam męża i pytałam się go: “Powiedz mi, że damy sobie radę? Z Czterolatką, Dwulatkiem i Niemowlakiem. Bez Babć, Dziadków, Cioć i Wujków do pomocy. Przecież my w tej Anglii jesteśmy zupełnie sami?! Aaaaaaa!”. Zawsze tak samo odpowiadał. “Pewnie, że damy. Będzie super.” I wiecie co? Chłop 🙂 miał rację. Jest pięknie, tak jak jeszcze nie było. Trudne chwile też przeżyliśmy, oczywiście, jak byłam w ciąży: https://mamafulltime.wordpress.com/2014/12/09/nie-moj-dzien/, i jak już urodziłam : https://mamafulltime.wordpress.com/2015/04/26/przerwa-techniczna/ahttps://mamafulltime.wordpress.com/2015/04/26/przerwa-techniczna/. Kilka razy w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy zginęłam na wysypisku Ich ubrań, miałam wakacje z widokiem na góry prania do prasowania, i ponad dziesięć pieluch dziennie do zmiany… ale tej miłości i radości jaką One dają jest milion razy więcej niż tej pracy z nimi związanej. A to daje takiego kopa do życia, że góry przenosić można. Masz rację mówiąc, “nie taki straszny diabeł, jak go malują”.
    PS. zapomniałm się przedstawić 🙂 Justyna vel Mamafulltime. Od dwóch miesięcy zaglądam na Twojego bloga, ale jakoś nigdy nie maiłam okazji i odwagi się przedstawić. Wybacz, że dopiero teraz.

  • U mnie różnica między starszakami jest 17 miesięcy. Jak zobaczyłam na teście dwie kreski kiedy Hanuka miała 8 miesięcy to dopadło mnie przerażenie. Potem w trakcie ciąży przyszła myśl, że dobrze się stało bo trudno by mi było się zdecydować że już chce drugie. Bywało ciężko ale nie wspominam tego jakoś strasznie, straszliwie. Teraz wiem że to niemal idealna róznica.A trzecie przyleciało prawie 4 lata po średniaku i to już inna bajka. Jest cudownie i nawet przemyka mi myśl o numer 4 ale M ma duże obiekcje 🙂

  • U mnie troch większe różnice wieku. Oczekuje 3 syna – w terminie porodu najstarszy będzie miał 4 i 4 a młodszy 2 i 2! Pewnie najłatwiej nie będzie ale staram się myśleć pozytywnie. Otuchy dodaje fakt, że nie jestem sama! 🙂

  • Odkąd zaczęłam czytać Twojego bloga zachciało mi się trzeciego bobasa!!! 😀 Mam dwóch synków… starszy 2latka i 9miesięcy i maluszka który zaczyna ósmy miesiąc. Jest cudownie!!! 😀 Starszy Paulik (Paweł) uwielbia małego braciszka Pietruszke 😛 (Piotrusia). Przynosi Mu zabawki, daje smoczek, woła mnie jak jestem w pokoju obok że dzidzi płacze. Oczywiście są momenty, dni, że Pauliś potrzebuje więcej uwagi. Teraz sie zaczyna robić zajebiście… mały Pietrucha gaworzy, piszczy, krzyczy (bo lubi)… Paulik razem z Nim 🙂 łeb mi pęka, mam ochote wyjść z domu, ale wystarczy, że popatrze na Ich uśmiechnięte buźki to moja buźka też sie uśmiecha i dre sie razem z Nimi 😛 Powiem Wam, że jeden negatyw… dość męczący dla mnie… Pulik jakiś miesiąc temu “cofnął się w rozwoju”… wymaga karmienia, ubierania, noszenia. Podobno to normalne zachowanie u dziecka jak pojawia się maluch. Ale wiecie, że pomaga… zwyczajnie poświęcić zazdrosnemu więcej uwagi, odwrócić ją chociaż troche od malca. Tak czy siak jestem mega szczęśliwa, że mam takich maluchów i że Oni mają siebie… dzięki małej różnicy wiem że będą bliżej siebie! Dzieciaki są zajebiste!!!!!!!!!!!!!! <3

    • są!!!!! ale cudowny komentarz! rób dzieci! rozmnażajmy się! będzie miał kto nas kiedyś utrzymywać hahahaha :*

  • U mnie różnica między dzieciakami jest równo 4 lata, więc w starsza córa już w miarę samodzielna, wszystko mieliśmy świetnie zaplanowane, podział obowiązków, organizacja opieki nad dwójką, miało być pięknie, sielanka itp.
    A tu się okazało, ze młodsza córka to istna terrorystka, istota nadludzka niepotrzebującą snu, napędzająca się swoim krzykiem. W pierwszym miesiącu zrobiliśmy najróżniejsze badania szukając przyczyny braku snu i ciągłego płaczu niemowlęcia. I okazało się, ze to TAKI TYP, i łatwo z takim nie będzie. Mała ma 9 miesięcy i dalej co chwilę jęczy, tylko teraz nawet jak chcę na chwilę odetchnąć to ta zaraz na czterech łapkach z jękiem za mną idzie…
    Tak więc choć wszystko miało być takie piękne, to okazało się, że starszej córce nie jestem w stanie poświęcić ani połowy tego czasu, który powinnam, nasz związek bardzo ucierpiał, ja jestem ciąglezdenerwowana i w ogóle wszyscy czekają aż mała zacznie mówić i powie nam O CO JEJ CHODZI ? ale i tak ją wszyscy kochamy !?

  • Dzięki Ci flownummy za ten wpis! Miesiąc tomu mój świat wywrocil się do góry nogami bo dowiedziałem się że jestem w drugiej ciąży. Różnica wieku będzie ok 18 miesięcy i wciąż zastanawiam się jak to będzie i jak ją to wytrwam szczególnie ten pierwszy rok.
    Wiadomo czad na maxa będzie ale z drugiej strony dzieci to sama radość więc przecież muszę wytrwac bo będę mieć dla kogo☺

  • Dziewczyny a ja ma najukochanszego synka ( 2latka)na swiecie i chcemy z mezem postarac sie o drugie dzieciatko ale boje sie ze on jest za malutki.jest troche niesmialy,przyklejony do mnie,jestesmy zdani na siebie.Boje sie ze nie dam rady.maz tez bezprzerwy pracuje a syn to kopalnia energii. Nie wiem czy dam rade.j
    jeszcze kilka miesiecy temu bylam zdecydowana poszlam do lekarza a tu bach:zaszep sie kobieto na ospe i 4miesiace w plecy -zla byla. Jak osa ze musimy przelozyc starania a teraz sama chce poczekac.mloda nie jestem czas leci zegar tyla (32 lata).
    jak wy moje guru dajecie rade.jestem pelna podziwu dla was.powinnyscie dostac nagrode nobla ja z jednym mam wrazenie ze nie daje rady.

    • myślisz, że ja się nie bałam czy sobie poradzę?! Wszystkie się boimy 🙂 mi się wydaje, że jest taka niepisana zasada, że im więcej masz dzieci tym bardziej wyluzowana jesteś 🙂 a luz bardzo pomaga 🙂 zwłaszcza w byciu mamą 🙂

  • Wiesz cos w tym jest.czlowiek im ma wiecej zajec tym jest bardziej zorganizowany. Chce miec drugie a nawet trzecie dziecko bo sama jestem jedynakiem i dla mnie to nic fajnego. I tak sobie glosno mysle, ze prowadzilam kiedys swoj salon urody organizowalm szkolenia dla dziewczyn.sama pracowalam i studiowalam.nie mowiac o hurtowniach po ktorych jezdzilam i mialam czas dla chlopaka i przyjaciol i dalam rade. Malo tego to byl jedny z lepszych okresow w moim zyciu occzywiscie nie liczac macierzynstwa. Nagle z pracorholika stalam sie domowa kuroholiczka.
    postanowione od nowego cyklu ruszamy z mezem.
    bede dawc znac.

  • Mam jeszcze do was dziewczyny pytanko. Do tych ktore planowaly dziecko drugie.Nie martwilo was to ze nie bedziecie mogly poswiecic pierwszemu tyle uwagi co na poczatku i ze zaniedbacie go.

    • kochana wszystkie (na bank, co do jednej!) to czułyśmy… 🙂 normalna sprawa 🙂

  • Witaj. Tak się złożyło, że trafiłam na Twojego bloga. Dzisiaj moja córeczka skończyła 8 miesięcy i… dowiedziałam się, że jestem w kolejnej ciąży. Nie mam pojęcia co robić, nie cofnę czasu, ale boję się, że sobie nie poradzę… 🙁 Szczerze mówiąc chciałam drugie dziecko, ale jeszcze nie teraz! Jestem załamana 🙁 Tym bardziej, że moja córeczka nie potrafi się sobą zająć, wciąż trzeba przy niej być, nie mogę nic zrobić w domu. Nie wyobrażam sobie tego.

    • dasz radę 🙂 zobaczysz, że dasz 🙂 nie będę ściemniać, będzie ciężko, ale to jest tego warte 🙂 obiecuję 🙂 póki co trzymaj się z nami, my Ci pomożemy 🙂

    • Kasiu…ja 4.04 zrobiłam test…2 kreski…córka z 8.08… czyli praktycznie 8 miesięczna… a ja w drugiej ciąży?! Był płacz, rozpacz… jak ja sobie poradzę?! jak ja dam radę?! mąż całe dnie w pracy. Mieszkamy w bloku na 2 piętrze bez windy. 2 wózki? jak to wszystko będzie?! ciągle zadaję sobie te pytania… teraz po paru tygodniach strach trochę minął. Dalej jest, wiadomo, ale chyba przyzwyczaiłam się do tej myśli. No bo co innego można zrobić? Klamka zapadła i powiem Ci, że trzeba się cieszyć. Trzeba! Ile jest par starających się latami, mających problemy z zajściem w ciążę. A nas spotkał cud. CUD! Będzie ciężko, na pewno. Moja córcia jest istnym armagedonem 😀 wszędzie jej pełno, nie odstępuje mnie na krok, a jak tylko zniknę z jej zasięgu wzroku to płacze… muszę być przy niej non stop 🙂 cóż, tak wybrał nam los 🙂 musimy być silne. Ja jestem w 11 tyg, termin na początek grudnia 🙂 pozdrawiam i dużo siły życzę :*

      • Heej Ola, jestem w podobnej sytuacji – moje dziecko ma 9 miesięcy. Powiedz jak sobie radzisz? rozwiązałaś jakoś problem noszenia dziecka, bo wiadomo w ciąży dźwigać nie można a moja córka waży 11 kg

  • Wow. Dzięki Flow za ten wpis. Trochę skruszył się kamień na mym sercu 😉 Dziś mój mały mężczyzna skończył rok a w drodze siostra. Różnica wieku będzie 1rok i 4 miesiące. Dla mnie Maaa-saa-kra. Generalnie uchodzę za osobę kiepsko zorganizowaną i rzadko udaje mi się ugotować obiad mając 1 kurdupelka a co dopiero dwójkę. Nawet próbowałam Twoich rad z wstawanie przed dzieckiem ale ze moje dziecko budzi się 6-6.30 to wstawanie o 5 to ponad moje siły tym bardziej, że jestem typową sową a nie skowronkiem więc ciężko mi strasznie żywa podnieść się z łóżka o tej porze. No ale cóż zrobić czasu nie cofniemy trzeba być dobrej myśli i w każdej nawet pozornie beznadziejnej sytuacji znaleźć pozytywy. Pozdrawiam cię serdecznie.
    Wierna fanka :-*

  • Kurcze Flow, a jak przejść samą ciążę? Dziecko ma 9 miesięcy, a tu początek ciąży. Jestem właściwie całymi dniami sama w domu bo facet w pracy, jak przeżyć te mdłości? Jak poradzić sobie z uczuciem senności? Moje dziecko jak większość w tym wieku nie chodzi, nigdy nie pryzwyczajałam do noszenia, ale chcąc nie chcąc muszę je przenosić w różne miejsca, znosić wózek z piętra (nie może stać na dole bo w nim córkę usypiam). Przerosło mnie to wszystko 🙁 No właśnie w dodatku córka zasypia bujana w wózku, jak tu ogarnąć jeszcze noworodka?

    • nie wiem, nie pamiętam! heheh mój B już sam chodził jak zaszłam w ciążę. Też byłam cały dzień sama, śpiąca (mdłości nie miałam na szczęście). Nie mam pojęcia jak dałam radę. Serio. Po prostu musiałam 🙂 Ty też musisz. Jak to mój tato mi kiedyś powiedział “Justynka ciesz się, że słoniem nie jesteś – one są w ciąży 2 lata. Twoja ciąża za chwilę się skończy” :)) także żyj z tą myślą! 😀

  • UWAGA!!! Miedzy moimi chłopakami jest różnica 10 miesięcy, 3 dni i 2 godziny ? W tej chwili mają 10 i 9 lat (+ 2,5 letniego braciszka, który daje czadu za wszystkich). Pierwszy rok był masakryczny, ale daliśmy radę (polecam jeden wózek dla rodzeństwa), teraz jest super. Dziewczyny dacie radę – bo kto jak nie my – kobitki ?

  • Czytałam wpis wcześniej w ciąży m, przeczytałam teraz, różnica 16,5ms…czyli na chwilę obecną mam świeżo upieczona dwulatke i 7 miesięczną bąbelke. Szczerze? Chyba nas pop..!(#!-(!! Pierwsze 3 miesiące? niewiele pamiętam.. Myślam, że jakoś to będzie, ale nikt mi nie powiedział, że akurat to dziecko będzie w nocy budzić się co godzinę (do tej pory, z różnica taka że dochodzi też przerwa), przez 2 miesiące nie da się odłożyć, w wieku 5,5 miesiąca zacznie raczkowac i stawać na nogi (obecnie swobodnie spaceruje przy meblach), a zęby wyzynaly się miesiąc i myślałam, że ja wyrzuce przez okno. Chciałam kiedyś 3, ale chyba się nie odważe…

  • O
    Dzieki Ci za ten wpis;)))) czekamna drugiego bobasa! Synem ma 22 miesiace ! Tata ciagle w pracy a babci nie ma, podnioslas mnie na duchu?

  • Wiem, że to nie jest najnowszy post, ale mimo wszystko proszę Cię o radę co z noszeniem dziecka na początku ciąży? Moja ginekolog powiedziała, że moja córeczka jest o 10 kg cięższa niż dopuszczalny do noszenia przeze mnie ciężar… Wiadomo, że pewne sytuacje można ustawić tak żeby nie podnosić ale kiedy dziecko ma niewiele ponad 16 miesięcy nie da się noszenia całkowicie wyeliminować.

    • wiem :/ ja nosiłam, ale tylko jak była potrzeba. starałam się tego nie robić, ale wiadomo jak to w życiu jest :/ maleńswu nie wytłumaczysz. Ja starałam się często klękać przy dziecku zamiast podnosić 🙂

  • Hej Dziewczyny, cały czas tłumaczę sobie, że to się uda i pewnie tak będzie. Młody ma 13 m-cy a ja w 4 m-cu 🙂 Nurtują mnie natomiast zupełnie zwykłe pytania… Jak planowałyście dzień? Szczególnie wieczory. Przeważnie jestem sama w domu i trochę zastanawia mnie jak logistycznie podejść do tematu kąpieli, kolacji i usypiania? Które dziecko pierwsze, bo przecież dwójki na raz w wannie nie ogarnę? Jak wyglądał wasz plan dnia i nocy 🙂 Czy jak młodsze płacze w nocy to starsze się budzi i na odwrót? Może macie jakieś sprawdzone sposoby jak ułatwić sobie opanowanie sytuacji szczególnie na początku kiedy wszystko jest nowe i nie wiadomo za co się łapać najpierw 🙂 Pozdrawiam,

  • I ja podziele Wasz los… 🙂

    Moja corcia jutro konczy roczek, a ja jestem na pocz drugiego miesiaca. Zatem roznica bedzie nawet nie dwoch lat. Ciesze sie, ale jestem przerazona..jak sie rozdwoic i dac dzieciom porowno siebie?
    W dodatku karmie corcie piersia, planowalam karmic do dwoch lat, ale teraz mysle, ze z dwojka nie dam rady. Jak przypomne sobie pierwsze miesiace po porodzie coreczki i ona wiszaca wciaz na piersi dzien i noc… dwojki tak nie wykarmie, choc bym chciala. W dodatku corcia budzi sie w nocy co minimum 2h… Jezu, jak o tym mysle… jak to ogarnac? Coreczka spi z nami w dostawce w sypialni, a jak to zorganizowac z dwojka?

    Czy mialyscie podobne doswiadczenia?

    Kazda porada mile widziana 🙂

  • Mam prawie 2 letnią (22 msc) corcie w domu i wlasnie na tescie wyszly 2 kreski. Planowalismy drugie ale teraz wpadlam w taka panikę jak ja sobie dam rade donosic ciazę i urodzic ze nie moge spac :/ Pierwszy porod mialam traumatyczny.
    Chcialam drugiego dziecka a jak stanelam przed faktem dokonanym to sie boje i panikuję 🙁 jestem psychicznie rozstrojona

Leave a Comment