Jak wygląda idealne życie? - Flow Mummmy
LIFESTYLE

Jak wygląda idealne życie?

Każda z nas zasługuje na IDEAŁ. W każdej dziedzinie. Idealna figura, włosy, idealny mąż z idealnymi dziećmi w idealnym domu.

W idealnym świecie miałabym długie nogi, pięknie umięśniony brzuch i tyłek niczym Beyonce. Miałabym też jej ruchy, ale co tam. Wstawałabym o 7 rano, z idealnie ułożonymi falami (lub lokami! bez trwałej), z buzią która nie wymagałaby ani krzty podkładu. O 8 wstawałyby dzieci, uśmiechnięte, radosne, same zakładające swoje pięknie wyprasowane (a raczej samoprasujące się) ubranka. Schodziłyby grzecznie na najzdrowsze śniadanie świata, zjadały bez mrugnięcia okiem i plamy na czystej bluzce.

Po idealnym poranku poszlibyśmy wszyscy na spacer, bo przecież idealnej pogody marnować nie można. Po drodze wpadlibyśmy do sklepu gdzie kupiłabym sobie idealny stanik, buty i najlepszą kawę świata. Po powrocie czekałby na nas idealny mąż z idealnym obiadem. Później miałabym swój idealny czas dla siebie, na swoje pasje i inne wspaniałości którymi bym się zajmowała.

Sen? W ciągu 5 minut dzieci by zasypiały, po pierwszej kołysance, którą śpiewałabym idealnym głosem (Beyonce rulez!). Następnie mielibyśmy z moim idealnym mężem czas na randkę, odpoczynek, relaks. No idealnie!

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Tylko cholera dlaczego tak nudno?!

Nie mam idealnego życia. Mój tyłek obok tyłka Beyonce nigdy nawet nie stał. Mój brzuch nie był umięśniony nawet wtedy kiedy miałam 18 lat. Nigdy! Wstaję o 6 rano bo budzą mnie dzieci. Najczęściej po 10 minutach zaczynają się kłótnie i piski. Nie mam idealnej twarzy, o włosach już nie wspomnę.

Śniadanie? Najczęściej grzanki z dżemem plus jabłko. Na szczęście Brusiek jest wiecznie głodny więc wyżera mi albo M owsiankę, lub cokolwiek co jemy. Nie robię zakupów w najlepszych sklepach, nie wydaję kasy tylko na buty (ależ bym chciała!). Obiad gotuję sama, w międzyczasie wieszając pranie, wkładając naczynia do zmywarki, karmiąc Edka i godząc braci – to wszystko w tym samym czasie!

Kiedy jestem zmęczona, dzieci zasypiają przez godzinę. W momencie kiedy zaczynam śpiewać, słyszę tylko “nie mama!”. Wieczorem jestem tak zmęczona, że jedyne o czym myślę to łóżko, “Przyjaciele” lub “Chirurdzy”.

Ale kocham swoje życie! Kocham i nie zamieniłabym je na życie nikogo innego.

I tak, chciałam zrobić dzieciom piękne zdjęcia – w idealnym świecie pewnie moje dzieci zechciałyby współpracować. Na szczęście świat idealny nie jest i zamiast zdjęć “ustawek” dostałam takie cuda 🙂

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

   Send article as PDF   

19 komentarzy

  • Piękny, prawdziwy tekst. Dziękuję W sam raz do porannej kawy Ja też bym nie zamieniła swojego “perfekcyjnego” żywota, pomimo wszystko. Ps. Apropo idealnego śniadania…Mówię jej, a raczej sie wydarłam, bo ile można…”Jedz te płatki, na to moje dziecie, Dobla jem, weź sie uspokój.” Także Drogie Mamy i Tatusiowie weźmy sie uspokojmy, idealnie nie znaczy lepiej

  • Nie mogę uwierzyć, że Edek taki duży 🙂 Jeszcze z dziesięć lat i chłopaki będą Ci przygotowywać idealne posiłki 🙂

  • Ah jak ja uwielbiam do Ciebie wpadać:) Uważam tak samo: idealne byłoby nudne. A dążenie do posiadania idealnych dzieci jest chorą ambicja nieidealnych rodziców. My jesteśmy kompletnie nieidealni i w tej swojej nieidealności przeszczęśliwi 🙂 . Pisałam też o tym u siebie jakiś czas temu: http://waznapisze.pl/idealne-nie-istnieje/ temat wiecznie aktualny 😉 Buziaki!

  • Ej. Idealne piersi nie wymagałyny żadnego stanika!!!!
    Skąd ja to znam:(wczoraj umieralam dosłownie bo jakieś chorobsko się przyplato a mój kochany synek stwierdził ze będzie zasypial 2 godziny i skakał mi po głowie :/ akurat wtedy kiedy mogłoby być chociaż trochę idealnie 🙁

  • Uwielbiam Cie czytać o każdej porze dnia 🙂 Ja bym dodała jeszcze do idealnego zycia samosprzatanie, bo u mnie pieknie posprzątane jest jakies 10 min 😀 jeden idealny dzień byłby fajny, ale cale życie… Zanudzilabym się 😀 wole jednak wstawać o 5 obudzona slodkim “mamamamatapała” 😀

  • Taaaa i żeby dziecko podczas kolek/ząbkowania/dopisać co bądź nie chciało spać tylko na mamie w pozycji na rozjechaną żabę… To byłoby idealnie… I żeby paznokcie zawsze były pomalowane. I tak, i mieszkanie wysprzątane! 😉 a zdjęcia cudowne. Najlepsze!

  • Hah, jakbym siebie czytała, no normalnie znam to z autopsji. Ty masz ślicznych synków, ja dwie córki. I choć czasem padam na nieidealną twarz twierdzę, że IDEAŁ SUCKS. Bo o czym by tu człowiek pisał, tworzył, debatował.
    Nawet wczoraj powiało u mnie poezją o tym NIEIDEALNYM świecie matki.
    http://matkanaskraju.blogspot.com/2015/05/udusic-z-miosci.html
    Zapraszam do siebie, a sama też z nie raz wpadnę poczytać bratnią matkę 😉

  • Przez ostatnie dni nie marzyłam o niczym innym jak o takim idealnym życiu. Mała Zet dała mi tak w kość, że szoruję twarzą po asfalcie (o czym nie omieszkałam napisać u siebie). Jednak jak tak o tym teraz pomyślę to strasznie nudne i przewidywalne byłoby takie życie! Nie zamieniłabym się za nic! PS. chłopaki są mega! 🙂

  • Tak cały czas to byłoby nudno. Ale jeden idealny dzień w miesiącu dla zdrowia psychicznego byłby fajny 😉
    Ja mam jednego syna i trudno mu czasami zrobić idealne zdjęcie, bo cały czas w ruchu, a co dopiero Twoim trzem! I tak są mega! 🙂

  • Real life ! Ale te uśmiechy i przytulasy…o 6 rano, co je zastąpi 🙂 napewno nie pupa Beyonce i brzuch Chodakowskiej

Leave a Comment