FLOW Mummy - Flow Mummmy
W KUCHNI

Genialne ciastka (krem?) z ciecierzycy.

Przepis jest naprawdę genialny. Mało tego, jeżeli w trakcie się czymś zmęczymy (dziecko nam zacznie marudzić, mąż nas wkurzy a nam nagle zrobi się słabo) możemy spokojnie przerwać pracę, olać pieczenie ciastek bo masa którą uzyskamy...

TESTUJEMY

Bugaboo Donkey – my love!

Strasznie długo myślałam nad jego kupnem. Cholernie żałowałam kasy, w końcu nie ma co ściemniać – jest jedną z droższych opcji na rynku. Przyznać jednak trzeba, że jest wart każdej wydanej złotówki. Nie wyobrażam sobie, jak...

MY MATKI

Makijażowe hity czyli „I woke up like this” :)

Jestem kobietą. To jasne. I jak wszystkie kobiety kocham kosmetyki. Miłością absolutną. Lubię jak są ładne, pachnące. Od niedawna też lubię mieć ich MAŁO. Dziwne co? Kiedyś moja kosmetyczka (jedna z pięciu) pękała w szwach. Miałam...

TESTUJEMY

Szumiś SZUMKI czyli „Whisbear Szumiący Miś”

Dostaję od Was mnóstwo pytań odnośnie misia Szumisia: jak wrażenia, czy działa itp. Otóż: DZIAŁA! To, że szum działa kojąco na niemowlęta nie jest niczym odkrywczym. Ale już wpakowanie go do głowy miśka: no to jest coś! Szumisia...

MACIERZYŃSTWO MY MATKI

Jednak się rozwodzimy…

Zdarza się. Niestety co raz częściej. Zawsze jest okupiony wielkim smutkiem i cierpieniem.   Rozwód jest na drugim miejscu(73 punkty na 100), zaraz za śmiercią współmałżonka, na Skali Stresu Holmesa i Rahe. Totalnie zmienia życie...

TESTUJEMY

Tedzikowe badziewie.

Czyli to co się u nas okazało się klapą. Kompletując wyprawkę miałam sporą przewagę nad innymi mamami – to nie był mój pierwszy raz. Lista na szczęście (moje i mojego portfela) nie jest długa. Poniżej rzeczy które w pierwszym...

TESTUJEMY

Tedzikowy niezbędnik.

Czyli wyprawkowe hity 🙂 Tedek w tym tygodniu skończył 5 tygodni, więc z czystym sumieniem mogę już o wyprawkowych kitach i hitach napisać. Bycie mamą to nie pierwszyzna dla mnie więc kitów na szczęście za dużo nie było (o tym...

MY MATKI

Matka Polka schizofreniczka.

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Zawsze myślałam, że to totalnie naturalne. W końcu każdy ma czasami dość, każdy musi po prostu czasami wykrzyczeć co go boli… Parę dni temu dostałam od jednej z czytelniczek wiadomość (a...

MACIERZYŃSTWO

Przysięgam, chcą mnie wykończyć!

Jak inaczej nazwać to, że 5 minut przed wyjściem, a najlepiej tuż po ubraniu butów, nagle (!) muszę spocić się i umordować, bo 2/3 mojej załogi stwierdziło, że to idealny czas na zrobienie kupy? Tak najzwyczajniej na świecie...