Jak zacząć żyć zdrowiej? Najlepiej metodą małych kroków! - Flow Mummmy
LIFESTYLE

Jak zacząć żyć zdrowiej? Najlepiej metodą małych kroków!

Za miesiąc WIOSNA!

Czujesz to? Ja wiem, że pewnie średnio, że skrobanie rano szyb za cholerę z wiosną się nie kojarzy, że w TV jeszcze straszą zimą stulecia, a w domu nie robisz nic innego jak podajesz dzieciom syropy, napary, herbatki i grzanki z czosnkiem. Kochana wiem bo mam to samo! Odliczam godziny do ciepłych dni, bo co jak co, ale dość mam płaszczy, kurtek, rękawiczek i tego, że żeby wyjsć z domu to człowiek musi na siebie 20 warst założyć. Na szczęście luty powoli się kończy i już za chwilę zaczynamy marzec, tyle że… hmmmm, no właśnie…

Zima rządzi się niestety swoimi prawami… Oczywiście nie twierdzę, że Ciebie też ten problem dotyczy, ale wolę wierzyć, że nie jestem z tym sama, że nie tylko ja dałam czadu, że nie tylko moim ziomalem są tłuszcz na dupie i udach. Serio. Wolę myśleć, że masz podobnie. Jeżeli jednak jesteś szczupłą Dżagą niczym Doda, to błagam daj mi żyć w błogiej nieświadomości…

Jako, że mam już jakieś doświadczenie odnośnie diet i zdrowego odżywiania (hahah ach to zaczynanie od nowa), to mam dla Ciebie listę zadań, dzięki której poprawisz swoje samopoczucie, zdrowie i jakość życia, jeszcze do wiosny. Nie, nie schudniesz dzięki temu 25 kg. Sorry. Znacząco jednak poprawisz jakość swojego życia, a to cholernie ważne.

Wszystkie zadania podzieliłam na 4 tygodnie dzielące nas od wiosny. Dokładnie 28 dni. Nie nie. Nie myśl, że będzie tak łatwo. To TYLKO 28 dni, więc trzeba spiąć dupkę 🙂 Ważne dla nas będą PONIEDZIAŁKI i CZWARTKI. W te dni będziemy wprowadzać zmiany, ale nie martw się, nie będę Ci kazać iść od razu biegać 5 km, czy naparzać diety wege 🙂 Nic z tych rzeczy. Te zmiany będą małe, tylko trochę zauważalne, dzięki czemu, mam nadzieję, nie zniechęcisz się po 3 dniach (jak to często bywa 🙂 ).

Zaczynamy już od jutra. TAK! Zaczynamy od środy 21.02, co da nam równo 28 dni do 21.03. Po tych 4 tygodniach będziesz mogła zadecydować czy jest Ci lepiej, czy może olewasz temat i zdecydowanie bliższy jest Ci temat YOLO.

Pamiętaj, że wprowadzając kolejne nawyki, nie rezygnujemy z tych wcześniejszych!

21 LUTEGO / ŚRODA

Od razu po przebudzeniu wypij szklankę ciepłej wody z cytryną i połową łyżeczki miodu. Jeżeli już to robisz, to do tej wody dodaj łyżkę octu jabłkowego. Chcesz, możesz od razu zacząć od hardcorowej mikstury z octem. Ważne, żeby był to ocet JABŁKOWY. Nie zrażaj się smakiem, to tylko szklanka 🙂 Aaa! Pamietaj, żeby szklanka miała pojemność minimum 250 ml. Jak masz ochotę, to możesz i zacząć od takiej litrowej 🙂 Byle nie mniejszej.

24 LUTEGO / SOBOTA

Tu już musisz się bardziej poświęcić, ale luzik – codziennie masz zaliczyć 30 minutowy spacer. Tylko błagam, nie mów że nie masz jak, kiedy, z kim, gdzie. Możesz z dzieckiem, możesz iść do pracy na nogach, możesz iść na spacer przed samym snem, zaraz po przebudzeniu. Masz pierdylion możliwości. Jeżeli naprawdę za cholerę nie jesteś w stanie wygospodarować 30 min (w co naprawdę ciężko mi uwierzyć), to podziel to na 2 części, po 15 minut. Sobota i niedziela pójdą z górki. A później? Obiecuję Ci, że po tygodniu będziesz tylko szukała wymówki, żeby wyjść z domu. Muza w uszach, albo audiobook i heja. Przez te 30 minut odpoczniesz lepiej niż przed tv.

Druga sprawa – po tym spacerze wypijasz kolejną szklankę wody 🙂

28 LUTEGO / ŚRODA

Tu może być nieco trudniej, bo w tym zadaniu będzie chodziło o złamanie starego nawyku. Od dzisiaj olewasz słodkie napoje. Wszystkie. Także te bez cukru. Moja rada? Po prostu ich nie kupuj. Pij za to wodę z cytryną, herbatki ziołowe – znajdź taką, która będzie Ci smakować najbardziej. Zainstaluj na swoim telefonie aplikację „MOJA WODA”, lub jakąkolwiek inną, w której będziesz zapisywać ile wody wypijasz w ciągu dnia. Ustal sobie cel (na początku 1 litr będzie spoko, pamietaj, że od zeszłego tygodnia już wypijasz 0,5 litra, więc jeszcze 2 szklanki i heja!) i go realizuj.

3 MARCA/ SOBOTA

Uuuu jest i marzec!

Od dzisiaj moja droga, codziennie na śniadanie będziesz jeść owsiankę. Nie interesuje mnie czy będziesz ją gotować na wodzie, na mleku, czy robić tzw. „overnights oats”, czyli zalewać wieczorem i na noc wkładać do lodówki (idealny sposób dla tych, którzy są totalnymi leniwcami). Możesz dodać do niej orzechy, rodzynki, owoce, albo zjeść jak moje dzieci – z samym miodem.

Z mojej strony mogę Ci tylko powiedzieć, że owsianka zalana gorącą wodą/mlekiem i przykryta na jakieś 15 minut, smakuje o wiele lepiej niż taka gotwana papka.

7 MARCA/ ŚRODA

Od tego dnia będziesz na lunch/obiad/kolację jeść sałatkę. Jedyny warunek – nie ma to być sałatka ociekająca olejem :)) Mają być w niej świeże (ale też pieczone) warzywa, liście (np. szpinak) jakieś źródło białka (kawałek kurczaka, tofu, fasoli, cokolwiek) oraz źródło zdrowych tłuszczy (jasne, może być oliwa z oliwek, ale jakaś łyżka, a nie pół szklanki).

Jeżeli czytasz mnie już jakiś czas to powinnaś już znać mój idealny sos: łyżka tahini, sok z cytryny, czosnek, sól, pieprz, odrobina wody.

Składniki zmieniasz dobrowolnie, cały czas, dodajesz ryż, kaszę, bataty, ziemniaki, no cudujesz ile wlezie. Możliwości są tysiące!

10 MARCA / SOBOTA

Od dzisiaj olewasz fast foody i wszelkie śmieciowe jedzenie. Masz ochotę na coś słodkiego? Nie ma sprawy! Ale najpierw to sobie zrób 😀 Domowe ciasta, batoniki w zdrowszej wersji – to wszystko jest teraz dla Ciebie! Jezu jak ja Ci zazdroszczę tych rarytasów! Z gotowcóe wybierasz tylko batony Anki Lewandowskiej albo Ewki Chodakowskiej, ewentualnie inne które w składzie mają same zdrowe składniki (nie mylić z batonikami musli, które mają za dużo cukru). Rób w domu „kulki mocy”. Co chcesz. No chyba, że masz ochotę zrobić sobie detoks od cukru. Tym lepiej!!!

14 MARCA / ŚRODA

Tu też może być dość trudno, ale bez jaj – dasz radę na luzaku: NIE PODJADASZ! Jesz od 3 do 6 posiłków dziennie (oczywiście jeżeli 3 to spore, jeżeli 6 to małych) i tyle. Nie podjadasz między nimi. Masz być najedzona, ale nie obżarta. Polecam na początku jedzenie z zegarkiem w ręku. Poważnie. Wyznacz sobie godziny posiłków i trzymaj się ich. Obiecuję, że po tygodniu organizm tak się dostroi, że pomiędzy posiłkami nawet nie poczujesz głodu.

Zwiększ ilość wody o jedną szklankę. Obiecuję, że nawet jej nie zauważysz 🙂

17 MARCA / SOBOTA

Do codziennych spacerów dokładasz dodatkową aktywność. Może być raz w tygodniu, może być 5 razy w tygodniu. Sama zdecyduj. Mogą to być ćwiczenia w domu, zajęcia w grupach, siłownia, bieganie, dodatkowe 30 mint spaceru. Ty wybierasz. Ma to Ci sprawiać przyjemność, ale ma też być małym wyzwaniem. Masz się zmęczyć – tylko wtedy poczujesz się po nich cudownie!

21 MARCA / ŚRODA

Koniec! Dałaś radę!

Dzisiaj decydujesz co z tym dalej zrobisz! Czy wprowadzisz dodatkowe rzeczy, czy może te Ci wystarczą? Jak się czujesz? Ile schudłaś? Śpisz lepiej? Masz więcej energii?

Jestem prawie pewna, że na wszystkie te odpowiedzi odpowiesz „TAK!”.

Koniecznie daj mi znać jak Ci poszło! Możesz napisać maila (justyna@flowmummy.pl), wiadomość na Facebooku lub Instagramie. Już nie mogę się doczekać Twoich efektów!

 

WCHODZISZ W TO?!

 

 

 

 

 


PDF    Send article as PDF   

Leave a Comment