Mój wymarzony balkon! - Flow Mummmy
LIFESTYLE

Mój wymarzony balkon!

Ja wiem, że to trochę późno, bo jesień, bo zimno i w ogóle „a idź pan w cholerę z taką pogodą”. Ja wiem. Nie zmienia to jednak faktu, że z tą metamorfozą musiałam poczekać, aż moja Dorota mi pozwoli na opublikowanie materiału. Sorry, ale takie życie.

Może zacznę od początku, bo to bardzo ważne: ja w swoim dzieciństwie balkonu nie miałam. To ważna informacja, bo właśnie przez to, nigdy nie postrzegałam balkonu jako must have. W dorosłym życiu, jeżeli już taki posiadałam w którymś z wynajmowanych mieszkań, to służył mi tylko jako rupieciarnia, ewentualnie suszarnia prania (ale to tylko w lecie). Balkon to była rzecz, której kompletnie nie czułam, mogłam bez niego żyć, zero frajdy. Do dnia, kiedy to Dorota, czyli internetowo BABA MA DOM, postanowiła coś z tym zrobić.

Efekt? Na balkonie przesiedziałam pół lata, w hamaku spędziłam większość wieczorów, za każdym razem krzycząc na męża „co nie mówisz, że idziesz spać?! a jakbym zasnęła? Zmarzłabym!”. Serio. Hamak od Hamak.sklep.pl to jest najlepsza rzecz, która mi się przydarzyła w tym roku. To jest coś tak przecudownego, że tego trzeba spróbować! Oczywiście już wpadłam na pomysł, żeby teraz, w sezonie jesienno-zimowym, przenieść go do salonu. Powstrzymuje mnie tylko fakt, że chłopcy na maxa się o niego kłócą, nie kumają, że on jest MÓJ!, MÓJ i tylko mój. No nic, przekupię ich czymś, bo przecież wyobrażacie go sobie w salonie? Zimą?! Z zapalonymi lampkami?! Jezu ile ja książek tam przeczytam! Ile seriali obejrzę! Chcę! Mężu mam nadzieję, że to czytasz…

Druga ważna sprawa – podłoga! U nas Dorota zamontowała tę od GUMI. Zajęło jej to dosłownie pół godziny, a zrobiło największą robotę! Balkon od razu diametralnie się zmienił na bardziej glamour. Tak, użyłam tego słowa. Glamour. 🙂 Od Gumi są też wielkie donice! Na roślinność! Ja i rośliny! Kumacie?! Na szczęście M o nie dba 😀

Krzesełka i stolik to projekt Dorotki, a wykonanie stolarza. W sumie założę się, że sama by mogła takie sklecić, w końcu to Dorota, ona wszystko skleci, co chcesz! Jako, że surowe drewno średnio pasowało, to zastało pomalowane specjalnym olejem Vidaron, który nie tylko nadał im super charakter, ale także ma je chronić.

Kolejna ulubiona rzecz, to osłony, które zrobiła Dorota! Osłaniają nas przed światem, nikt nic nie widzi (że słyszy to wiadomo), jest przytulnie i intymnie (ykhym). Osłony są z Washpapa i musicie wiedzieć o co chodzi. Washpapa to papier. PAPIER! Wodoodporny! Mega rzecz. Z tego samego materiału Dorota zrobiła girlandę i pufę.

Tablicowa ściana (pomalowana farbą Magnat), to kolejna rzecz, która ma sprawić, że dzieci zajmą się sobą chociaż na 4 minuty. Kto ma taka ścianę w domu, ten wie, że dzieciaki ją kochają!

No i dodatki! Poduszki i koce od KOMFORTu, ramka zamówiona u WOODSY – wszystko to sprawia, że mi naprawdę jest mega przykro, że lato się skończyło!

Cała ta balkonowa kampania to autorski pomysł Doroty #babajedzie, gdzie metamorfozom poddawane są różne pomieszczenia w domach blogerów. Czad co? Generalnie, jeżeli szukacie mega pomysłów na odświeżenie mieszkania, projektów DIY i innych, to koniecznie śledźcie bloga Doroty BABA MA DOM, bo ona naprawdę ma talent!

Dziękuję Dorotko za taki czadowy projekt i wykonanie! W końcu nie jestem wsiurem z zaśmieconym balkonem! Bardzo mnie to jara 😀

A tak wyglądał balkon PRZED!


PDF Printer    Send article as PDF   

Leave a Comment