Moje dziecko było w MasterChefie! - Flow Mummmy
DZIECI TESTUJEMY

Moje dziecko było w MasterChefie!

Tak, to już oficjalne. Jestem totalnie dumną, zapatrzoną w swego syna matką. Dał czadu tak, jak jeszcze nigdy wcześniej. Mało tego! Zaangażował do projektu swoje kuzynki (Lenę i Sonię, córki Doroty z BabaMaDom.pl). Zresztą! Co ja Ci będę pisać. Zobacz sama!

Haha no dobra, może i przypomina to trochę wizualizację Jakóbiaka, ale w sumie dlaczego tak nie robić? Dlaczego nie spełniać marzeń dzieci, skoro możemy?! Nie na wszystko mamy wpływ, nie zawsze jesteśmy w stanie zagwarantować im sukces, ale możemy pomóc im świetnie bawić się w życiu. Chcesz być kucharzem? Gotuj na początku w domu. Chcesz uczyć matematyki? Otwórz kanał na Youtubie, gdzie będziesz tłumaczył innym zawiłe wzory. Kochasz piłkę nożną? Zapisz się do klubu. Na każde dziecięce marzenie jest sposób. Wystarczy go poszukać 🙂

14 (1 of 1)

Mój syn kocha program MasterChef Junior. Ogląda z wypiekami na twarzy, kibicuje uczestnikom, oczywiście komentuje co by zrobił podobnie, a co inaczej. Logiczne jest, że przez cały tydzień od emisji odcinka, muszę wysłuchiwać jednego tematu – gotowania. A ponieważ moje dziecko z natury jest wielką paplą, to tylko możesz sobie wyobrazić jakiej wielkości jest moja głowa, po tygodniu ględzenia. Dodaj do tego dwóch mniejszych osobników jęczących na inne tematy, i masz gotowy przepis na depresję z nerwicą (haha kumasz? taki suchar odnośnie gotowania).

2.1 (1 of 1)

 

Powiedzmy sobie szczerze: jestem kobietą i jak większość kobiet kocham promocje.  To uczucie, że dostajesz coś za free. Moje dzieci razem ze mną uwielbiają takie działania marketingowe, bo w sumie czego tu nie kochać?

To teraz parę słów o samej kampanii sklepu NETTO.

11 (1 of 1)

Jak pewnie wiesz (bo na bank oglądasz MasterChef Junior!) Netto jest jednym z głównych partnerów programu. Z tej okazji, w każdym sklepie, za każde wydane 25 zł, otrzymujesz 1 saszetkę (w środku jest jedna karta i jedna naklejka). Karty się zbiera, na nich wypisane są różne ciekawostki odności artykułów spożywczych, a później nimi gra! Tak! Edek i Brusiek oczywiście też dają czadu, poznają różne produkty – mało tego! Chcą je próbować! Za to duży plus. Naklejki wkleja się do specjalnej mapy, która znajduje się w książce – ją również możecie kupić w sklepie Netto (za 12,99 zł). Przedstawiają one charakterystyczne potrawy dla danego państwa. Saszetki można także kupić. Koszt jednej to 1,99 zł.

13 (1 of 1)

Tak właśnie, ostatnimi dniami, moje dzieci rozmawiają tylko i wyłącznie o jedzeniu. TYLKO O JEDZENIU! Rozumiesz co to znaczy dla mnie? Osoby będącej na diecie? Mały horror. Taki tyci tyci. Ale co tam! Ważne, że chłopaki się integrują, razem spędzają czas, a że przy tym chcą sami co chwilę coś gotować – no trudno. Lepsze to niż wchodzenie mi na głowę 🙂

I jeszcze jedno! Pierwsze 5 tysięcy osób, które zbierze całą kolekcję naklejek na plakacie, otrzyma oryginalne fartuchy z logo MasterChef Junior! Więcej szczegółów TUTAJ.

3 (1 of 1)

15 (1 of 1)

17 (1 of 1)

 

 


PDF24    Send article as PDF   

4 komentarze

  • Filip jest tak śliczny. I ta fryzurka. Piękny chłopiec. Bruno i Teodor oczywiście również, ale mają inna urodę. Filip to takie słońce, lato i łany pszenicy.

Leave a Comment