Fotografia dla opornych cz. 4. (WYWIADY!) - Flow Mummmy
FOTOGRAFIA Wywiad FLOW

Fotografia dla opornych cz. 4. (WYWIADY!)

Ależ się cieszę! Dzisiejsza część poradnika to teksty trzech fantastycznych osób! Zresztą „osób” to mało powiedziane – od trzech fantastycznych fotografów. Cudownych, natchnionych, spełniających się w swojej pasji zawodowo. To jest dopiero coś!

Uwierzcie mi – nikt z nich fotografem się nie urodził. Wyobrażacie sobie noworodka z lustrzanką w rączce? No jasne, że nie! Tak jak Wy (a dokładniej MY!) zaczynali, uczyli się, pewnie trochę zdjęć też wyrzucili bo efekt był raczej mizerny. Oczywiście, że nie każdy fotografem zawodowym może zostać. W fotografii przecież chodzi nie tylko o to, żeby robić zdjęcia zgodnie z wszystkimi zasadami (a może właśnie chodzi o to, żeby te zasady łamać?). Tu chodzi też o „to coś”, o umiejętność uchwycenia chwili, momentu. Chociaż nie. Zmieniam zdanie. Fotografem może zostać każdy. Nie każdy może się z tego utrzymywać, robić sesje dla najlepszych magazynów czy zdobywać nagrody, ale robić dobre zdjęcia może każdy. Tak. I tego się trzymać będę! 🙂

1. Karolina i Adrian z bloga SZAFECZKA (szafeczka.com)

szafeczka

Zdjęcia zaczęliśmy robić równo z narodzinami córki. Klasyka gatunku. Przeszliśmy drogę od najzwyklejszego aparatu kompaktowego, przez lustrzankę z „kitem” i najtańszą stałką, po pełną klatkę i aparaty analogowe. Ucząc się technicznych aspektów, poznając światło i procesy związane z obróbką, doszliśmy do jednego wniosku…

W zdjęciach liczą się emocje.
Wszystko to co kupujemy i to czego się uczymy, ma nam tylko w tym pomóc. Wbrew pozorom cały arsenał sprzętu i gadżetów fotograficznych może nam to zadanie tylko utrudniać. Jeśli tak jest, to bez skrupułów minimalizujemy nasz ekwipunek. Przykład? Kiedyś na każdą sesję zabieraliśmy blendę. Nieraz uratowała nam zdjęcie. Teraz jednak nasze zdjęcia ewoluowały w mini-reportaże, a ta blenda zaczęła wprowadzać niepotrzebne zamieszanie.

O czym w takim razie musimy pamiętać robiąc zdjęcia? Musimy widzieć więcej niż inni, patrzeć głębiej i szerzej. Dostrzegać detale i przewidywać ciekawe sytuacje. Po drugie musimy pamiętać, że zdjęcia są odbiciem nas samych. Są odbiciem naszego spojrzenia na świat, naszego punktu widzenia. Po trzecie, polujemy na emocje. Nawet tam, gdzie pozornie ich nie ma. Po czwarte, łapiemy ruch. Nie boimy się go. Poruszony obiekt (np. dziecko) wcale nie musi świadczyć o nieudanym zdjęciu!

Co z kwestiami technicznymi? Poradników i książek na ten temat są tysiące. Ustawienia aparatu, przysłony, czasy i tak dalej, musimy opanować do takiego poziomu, aby nam nie przeszkadzały w robieniu zdjęć. Tylko tyle i aż tyle.

2. Paulina Milczarek (fotografka, syona.eu)

Syona - Pascal2

Pamiętam, że zaczęło się od nieopisanej potrzeby zatrzymania chwili i czystej ciekawości świata. Pamiętam też uczucie ulgi, bo w końcu wtedy znalazłam (a był to przełom 2007/2008 roku) sposób na wyrażanie swoich emocji, czy to poprzez autoportrety czy fotografie otaczającej mnie rzeczywistości. I co najważniejsze pamiętam dobrze to uczucie – rodzaj ekscytacji, szczęścia… po prostu narodziła się we mnie miłość do fotografii, którą czują do teraz.

Jestem pewna, że poniższe rady pomogą Wam jeszcze pewniej wkroczyć w świat fotografii:

– to może banalne, ale staraj się, by aparat towarzyszył Ci na każdym kroku, zabieraj go na zwykły spacer czy nawet do łazienki, gdzie kąpią się Twoje dzieci; w różnych miejscach będziesz miała do czynienia z różnym oświetleniem, a to w fotografii ma największe znaczenie;

– postaraj się nabyć obiektyw ze stałym światłem, czyli np. Canon 50mm f1.4 lub moją ulubioną Sigmę 35mm f1.4. To znacznie ułatwi Ci pracę, będziesz bardziej zadowolona z efektów. To właśnie tych obiektywów najczęściej używam przy fotografowaniu mojego syna, ale także są one niezastąpione podczas sesji ślubnych i portretowych;

– pracuj na trybie manualnym (M) aparatu, wtedy najszybciej zrozumiesz zależności pomiędzy czasem naświetlania, przesłoną i czułością matrycy (ISO). Postaraj się nie zniechęcać, kiedy widzisz na monitorze aparatu np. zbyt jaskrawe zdjęcie (spróbuj wtedy zmniejszyć ISO – np. z 250 na 100), zmniejszyć dopływ światła do matrycy, czyli zwiększyć przesłonę (np. z 1.4 do 2.0); kiedy nie jesteś zadowolony ze zdjęcia, zostań w tym miejscu, w którym jesteś, bo tylko dzięki temu będziesz mógł zarejestrować jakie zachodzą zmiany na zdjęciu, gdy zaczynasz pracować nad poprawną ekspozycją;

– olbrzymią przyjemnością jest fotografowanie aparatem pełnoklatkowym (Full Frame Camera), dlatego jeśli macie taką możliwość to spróbujcie wziąć taki aparat w dłonie, zrobić kilka zdjęć (na spokojnie) i daję głowę, że zakochacie się tak jak ja. Ja jestem absolutnie zakochana w Canonie 5D Mark II, do nowszego Mark III powoli się przekonuję 🙂

– bądźcie kreatywni; podczas sesji staram się często zmieniać miejsce, z którego fotografuję, dzięki temu bardzo często sama siebie zaskakuję ciekawym kadrem 😉

Gdybyście mieli jakiekolwiek pytania, piszcie tutaj: syonaphotography@gmail.com.

3. Marta Poczykowska (zawodowy fotograf; martapoczykowska.com )

12190573_1035511029802717_403238232_o

Od czego zacząć… 🙂

Tak naprawdę to temat rzeka, można pisać i pisać, radzić i radzić, mówić o poprawnym kadrowaniu, oświetleniu, ale i tak wszystko sprowadza się do tego, że to kwestia gustu, jednemu się coś spodoba innemu nie, niezależnie, czy będzie poprawne technicznie, czy też nie 🙂

Biorąc pod uwagę, że Justynka w ostatnim poście o fotografii omówiła bardzo fajnie podstawowe zagadnienia obsługi aparatu, ja skupię się na technicznych radach dotyczących oświetlenia, ostrości i kadrowania ludzi.

  1. Oświetlenie:
    – pamiętajcie, żeby zdjęcia nie były, ani za jasne, ani za ciemne. Co to znaczy?
    Szczegóły w tak zwanych „światłach” ( najjaśniejszych elementach na zdjęciu) i „cieniach” (najciemniejszych elementach na zdjęciu) były widoczne.
    – unikajcie ostrego słońca, żeby pod oczami i nosem nie robiły się mocne, czarne cienie lub używajcie wtedy lampy błyskowej.
    – nie róbcie też zdjęć pod ostre słońce, bo twarz będzie czarna lub jeśli twarz będzie wyglądać ok reszta kadru może okazać się za jasna, ale jeśli jesteście zmuszeni do zrobienia zdjęcia w takich warunkach oświetleniowych to ratunkiem będzie lampa błyskowa.
    – podczas zachodu słońca również użyjcie lampy błyskowej jeśli twarz ma być widoczna, natomiast jeżeli chcecie zrobić zdjęcie tak zwane konturowe (sylwetka cała czarna bez widocznych szczegółów) nie używajcie wtedy lampy.
    – nie bójcie się wysokiego ISO, bo często, żeby pokazać właściwy charakter danej chwili lepiej mieć duże ziarno na zdjęciu, ale klimatyczne oświetlenie.
  2. Ostrość:
    – teraz wszystkie aparaty mają autofocusy, co to znaczy? Aparat sam ustawia ostrość (zwykle na środku kadru), ale to nie znaczy, że ma za nas wybrać miejsce w, którym zdjęcie będzie ostre. Pamiętajcie, że przy małej przysłonie (np. f/2.8, f/3.2) ostrość będzie tylko w ograniczonym obszarze zdjęcia, więc jeśli zależy Wam, aby np. twarz była ostra, a tło rozmyte, ustawcie ostrość na twarz.
  3. Kadrowanie:
    – jeśli nie planujecie zrobić zdjęcia z przekrzywionym horyzontem, zwróćcie uwagę, żeby jego linia była równoległa do granic zdjęcia.
    – jeśli robimy zdjęcie całej sylwetki nie obcinamy czubka głowy, stóp, ani dłoni J oczywiście poza uzasadnionymi i zamierzonymi przypadkami np. robiąc portret.

– nie zawsze umieszczenie fotografowanej osoby na środku kadru jest dobrym wyjściem. Istnieje coś takiego jak złoty podział zdjęcia oraz mocne punkty obrazu (schemat poniżej). Jeśli umieścisz fotografowaną osobę w którymś z tych punktów, kompozycja zdjęcia może okazać się ciekawsza.
Mam nadzieję, że poczułyście się zainspirowane, zrozumiane i że wierzycie, że dacie radę! <3

A teraz mam małą prośbę, jeżeli coś jeszcze dla Was jest niezrozumiałe, albo rozumiecie, ale nie potraficie przełożyć tego w praktykę to piszcie w komentarzach. Buziaki!

 

 


www.pdf24.org    Send article as PDF   

11 komentarzy

  • ciekawy wpis..ja mam problem z ostroscia na zdjeciach. Kupilam stalke 50mm 1.4 do mojego Nikona d7100 i wiekszosc zdjec wychodzi mi nie ostra. nawet jesli ustawie AF na twarzy dziecka to i tak na komputerze jak przyblizam zdjecie jest ono niewyrazne. Juz sama nie wiem co zle robie. Moze mam popsuty aparat? 😉 😛 Nie wykonuje zdjec na najwyzszej przyslonie tylko z regoly na 1.6 lub 1.8 a i tak ciagle nie jestem zadowolona. Czy tylko ja mam taki problem? Nie rozumiem w czym rzecz. Jak zrobic super ostre zdjecie??? Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz.

  • Ja za sprawą Twojego cyklu wzięłam się za swój aparat. Myślę nad obiektywem stałoogniskowym ale póki co postawiłam sobie za cel rozpracowanie tego, co już w domu jest (Nikon D3100) i funkcjonuje do tej pory generalnie na automacie. Kombinuję, przestawiam, cykam od 5 dni i coś mi tam w głowie powoli przeskakuje. Zrobiłam sobie nawet notatki z Twoich poprzednich wpisów i co chwilę tam zerkam ale jak czegoś nie rozumiem, to przeszukuję internet i szukam kogoś, kto mi to jeszcze raz wytłumaczy. Z natury jestem raczej mało odważna i zanim zacznę to się nakręcę na porażkę ale tym razem się zaparłam i jakoś mi idzie. Fotografa chyba ze mnie nie będzie ale frajda coraz większa i progres też widzę więc jest dobrze. Dzięki 🙂

  • Twoje artykuly o fotografii sa super! Ja wlasnie jestem takim fotografem ale na razie bez lustrzanki… chcialabym kupic jakas w znosnej cenie…
    Polec w nas artykule dobre lustrzanki. Pozdrawiam Aga

  • Dzięki za tą serię o fotografowaniu! Pisałam do Ciebie mail’a z prośbą o jakieś wskazówki, nie spodziawałam się, że dostanę aż TYLE! Jesteś fantastyczna!

    P.S. Czy można prosić o schemat, o którym pisała Marta Poczykowska- ‚złoty podział zdjęcia oraz mocne punkty obrazu’ 🙂

    • pisałam o tym w pierwszej części poradnika. Zobacz kategorię „fotografia” – tam jest wszystko o czym do tej pory pisałam 🙂

  • Naprawdę bardzo fajnie wszystko opisane. Czuję, że teraz zdjęcia będą dużo lepsze. Dzięki jeszcze raz 🙂 PS. jeden z lepszych blogów 🙂

  • Droga Flow Mum ( w dalszym ciągu nie doczytałam, jak masz na imię 🙂

    Artykuły rewelacyjne,masz rację: teraz już nie mogę mieć wymówki pt. „nic z tego nie rozumiem” 🙂
    Mam automatycznego Nikona i nie zawaham się go użyć, ale…czy możesz proszę w osobnym artykule nieco przybliżyć temat sprzętu? Dajmy na to takie trzy grupki: sprzęt do 2 tysięcy PLN (jest taki), sprzęt na nieco zasobniejszą kieszeń i sprzęt, który mąż może sprawić na 10tą rocznicę ślubu połączoną z urodzinami i gwiazdką 😉 albo nazwij rozdziały jak tam chcesz ale napisz plis!! Wiem że w części pierwszej ugryzłaś temat pisząc „można zacząć od” ale nie wiem czy to Twój typ, czy należy kupić sprzęt tego producenta czy też obojętnie jakiego producenta ale z zachowaniem wspomnianych przez Ciebie parametrów…proszę, doradź! Z góry dziękuję 🙂

Leave a Comment