Walczysz o niego codziennie.... - Flow Mummmy
MACIERZYŃSTWO TESTUJEMY

Walczysz o niego codziennie….

Tylko ON się liczy, tylko ON jest ważny. Dla NIEGO jesteś w stanie przenosić góry, dokonywać niemożliwego, łamać własne zasady, pokonywać słabości. Tylko dla NIEGO.

Codziennie rano wstajesz, i z jeszcze zaspanymi oczami czekasz aż ON nadejdzie. Gramolisz się z łóżka, pędzisz do kuchni, bo przecież już się pojawił. To nic, że na chwilę, Ty już nie możesz pozwolić mu na ucieczkę, na odejście. ON jest najważniejszy, dla NIEGO żyjesz… Wszystko wytrzymasz by tylko się pojawił, najchętniej oddałabyś życie by już nigdy od Ciebie nie odszedł, by zawsze był. Dla NIEGO pozwalasz się malować kredkami, skaczesz po kałużach, oddajesz ostatnią kostkę ulubionej czekolady. Dla UŚMIECHU swojego dziecka…

Każda z nas wie, że nie ma nic piękniejszego. Człowiek może i by chciał, stara się wymyślić coś na podobieństwo, ale czy to możliwe? Naprawdę jakieś ajfony, kristiany lubutiny  czy luisy vitonny są nam w stanie nam go zastąpić? Lub chociaż dać nam jego namiastkę? To niemożliwe. Nie da się, po prostu się nie da. Człowiek może dużo, praktycznie może wszystko, ale choćby nie wiadomo jak się starał, nie stworzy nic lepszego, piękniejszego. To dla uśmiechu naszych dzieci żyjemy. Tylko tyle i aż tyle.

Pamiętasz pierwszą chorobę swojego maleństwa? Pamiętasz jak płakałaś, chociaż to był tylko katar. Takie nic, coś z czym można szybko się rozprawić. Pamiętasz jak nie mogłaś spać bo bałaś się, że mu się pogorszy? Że dostanie gorączki? Że stanie się najgorsze? Ja pamiętam, pamiętam swoje przerażenie, swoją niemoc, i pragnienie przelania każdego złego momentu na siebie. Byle tylko pojawił się uśmiech, choć na chwilę…

Pierwszy upadek? Zresztą każdy kolejny. Podrapane kolanko, zdarta skóra z brody. Boli przez chwilę, dziecko wstaje i biegnie dalej, tylko Ty zamierasz za każdym razem, kiedy widzisz jakiś kamyk na drodze o który, Twoje kochanie, mogłoby się znowu potknąć. Upadnie jeszcze tysiąc razy, wiesz o tym, ale co z tego?  Nic nie poradzisz, że chciałabyś je uchronić przed wszystkim co złe, co sprawia, że uśmiech gaśnie. Taka jest rola mamy, rodzica. Taka jest miłość do naszych dzieci.

anigif

MAM DLA CIEBIE COŚ SPECJALNEGO!

Chcę, żebyś pokazała mi uśmiech swojego dziecka, ten najpiękniejszy, ten który jest Twoim osobistym cudem świata, dla którego zrobisz wszystko!

Prześlij mi zdjęcie swojego uśmiechniętego szczęścia na adres KONKURS@FLOWMUMMY.PL.

Dopisz informację: „Zgadzam się na wykorzystanie mojego zdjęcia, do akcji promocyjnej produktu Katarek.” , a 13.07.2015 tutaj na blogu zostanie opublikowany filmik, w którym udział weźmie UŚMIECH TWOJEGO DZIECKA.

Pokaż światu swoje szczęście, to o co codziennie walczysz!  🙂


www.pdf24.org    Send article as PDF   

10 komentarzy

  • Co ja mam dziś za nastrój że co przeczytam to łzy cisną mi sie do oczu. Jakaż to prawda z tym uśmiechem! Gdy moje dziecko marudzi – ja też jestem niespokojna. Bo zaraz się zastanawiam co jest nie tak, dlaczego moje dziecko nie jest radosne, może coś jej dolega… Nie umiem się wtedy wyluzować. Uwielbiam za to patrzeć, jak się śmieje, jak się wygłupia z tatusiem. To jest najwspanialszy widok na świecie. I mam go codziennie 🙂

  • wbrew pozorom, dla wielu osób to właśnie te ajfony, luiwłitony i inne pierdółki są najważniejsze…
    żeby zrozumieć swój błąd musieliby się zatrzymać i spróbować spojrzeć na siebie obiektywnie….

    dla niektórych będzie to zawsze zbyt trudne…

  • Te dziecięce uśmiechy mają magiczną moc! Nawet jak Mała Zet da mi mega w kość to po jednym jej uśmiechu cała złość przechodzi. Nie wiesz może jak ona to robi?

  • jeszcze 1,5 roku temu powiedziałabym Ci ze bzdury opowiadasz i farmazony! ze uśmiechem nie wyzyjesz.. przyznaje, mam srajfona, mam taki sam komputer i inne ‚gadzety’ info był dla mnie wyznacznik szczescia, mozliwosc posiadania..
    dzis? cieszę sie kiedy Junior sie dobrze bawi, cieszę sie z smakuje mu obiad tudzież zdobył moja umiejetność. nawet ten w ciężkim bólach zdobyty zab w koncu cieszy.. a moje gadżety jakby straciły na wartości, oślinione, wyklepane i oplute 😉

Leave a Comment