Objawy ciąży czyli o czym nie piszą poradniki. - Flow Mummmy
MACIERZYŃSTWO

Objawy ciąży czyli o czym nie piszą poradniki.

W internecie porady na temat ciąży, aż wysypują się z ekranu. Niestety wszystkie piszą o tym samym: ile powinnyśmy ważyć, co jeść, kiedy spać (najlepiej non stop)  i w ogóle traktować się jak boginie. Super, szkoda tylko że większość z nas pracuje w trakcie ciąży, albo zawodowo albo zajmując się w domu efektami naszych poprzednich ciąż :)) Już widzę oczyma wyobraźni jak w południe odpoczywam, a moje dzieci pięknie się bawią nie próbując przy tym wydrapać sobie oczu… Yhymm…
Wracając do tematu: są takie sprawy o których nikt nie mówi, bo po co? Przecież ciąża taka piękna, magiczna. Nie psujmy jej!
1. Ryczysz non stop. Tak wiem- pisali o zmianie nastrojów, ale że na wszystko (albo prawie wszystko) reaguje się rykiem to już nie raczyli. Ja trzecią ciążę zaczęłam podejrzewać, kiedy dosłownie pół godziny płakałam po tym teledysku:
[embedplusvideo height=”440″ width=”730″ editlink=”http://bit.ly/203FUDZ” standard=”http://www.youtube.com/v/GC63HGcsfEg?fs=1&vq=hd720″ vars=”ytid=GC63HGcsfEg&width=730&height=440&start=&stop=&rs=w&hd=1&autoplay=0&react=1&chapters=&notes=” id=”ep1790″ /]

 

2. Ciągła grzybica. Obniżona odporność plus jedzenie wszystkiego, z batonami na czele, nie może skończyć się inaczej. Naprawdę świetna rzecz.
3. Obsesyjne myślenie czy wszystko będzie dobrze- nawet mi, osobie która nie myśli     w ogóle o złych rzeczach – zdarzało się odwiedzać strony internetowe o poronieniach itp. Dramat!!!!!!! Nie róbcie tego nigdy!
4. Im ciąża bardziej zaawansowana, tym większe uczucie, że jesteś jak kilkuletnie dziecko: butów nie zawiążesz, z wanny raczej też sama nie wyjdziesz, pić alkoholu nie możesz, palić również (a zaczynasz tęsknić za tymi rzeczami), jęczysz jaka biedna jesteś, masz prawo nie panować nad pęcherzem, nie wspomnę o niechęci do mycia zębów (odruch wymiotny podczas tejże czynności gwarantowany).
5. Mogłabym napisać o tym we wcześniejszym punkcie ale to jednak zasługuje na swoje własne miejsce: mąż non stop słyszy: „ja chcę to! kupmy to! a może to!”. W jakiś taki szał wpadają te ciężarne, że wszystkiego dla tych swoich dzieci potrzebują! Really! Nazywają to wiciem gniazda- tak żeby ładnie było i żeby mąż afer nie robił, bo przecież „nie moja wina, tylko hormonów, to normalne”!
6. A propos senności w pierwszym i bezsenności w drugim i trzecim trymestrze: w teorii to prawda, w praktyce wygląda to tak, że przez całą ciążę jesteś senna (to ciut za słabe określenie, nieprzytomna bym rzekła) w ciągu dnia, za to w godzinach wieczornych i nocnych spać absolutnie nie możesz, mimo że byś chciała, przecież godzinę temu zasypiałaś na kanapie. No way.
7. Zaczynasz sypiać z innym. Tak . U mnie był to Stefan. Długa poducha dzięki której w ogóle mogłam się w łóżku położyć. Teraz Stefana nie ma, jest inny kolega (nie tak wygodny by mu imię nadawać) plus 4 inne poduszki. Niestety mąż w tej kombinacji jest nieprzewidziany.
8. Do połowy (jak się poszczęści to nawet do końca) drugiego trymestru kobiety w ciąży zazwyczaj wyglądają pięknie. Trzeci trymestr to jakiś żart natury. Czujesz się wielka, ciężka, spuchnięta. Niezgrabna to za słabe słowo, ale „słonica w składzie porcelany” już dobrze odda Twój codzienny styl. Niestety wyglądasz tak samo okropnie jak się czujesz.
9. No i najlepsza końcówka. Ciąży. Tak wiem, piszą o zniecierpliwieniu, czekaniu na koniec. Dla mnie i dla bardzo wielu dziewczyn które znam to nie było zniecierpliwienie, to był jakiś koszmar. Nie wiesz czy bardziej chcesz zobaczyć dzidka, czy zrzucić ten brzuch, czy wyspać (hahaha), nie wiesz nic! Chcesz tylko końca, a pytania „jeszcze nie urodziłaś? kiedy to?” tylko sprawiają, że zaczynasz rozumieć seryjnych zabójców.
Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że nie wiem czy to natura, czy durnowaty matczyny mozg (sorry) sprawiają, że mimo tego wszystkiego, trzy miesiące po porodzie tęskni się za ciążą. Zazwyczaj :))

www.pdf24.org    Send article as PDF   

42 komentarze

  • z ostatnim pkt sie zgadzam w 1000%;) pod koniec ciazy chacialam zebt ktos w koncu ze mnie wyciagnal to dziecko a teraz zachodze w glowe czy nie daloby sie go choc na chwile wsadzic z powrotem;)

    • hehehe prawda?! ja aż skurczy żołądka dostaję na myśl, że to trzecie w końcu wyjdzie- co ja wtedy z ta dzieciarnią zrobię?!

  • hehhe, tez sie zgadzam z tym ze u mnie jeszcze zgaga od rana do nocy, a na opakowaniu tabletek napisane aby nie przekraczac 4 sztuk (CZTERECH!!!!! tyle to ja do 11 rano jestem w stanie wyssac) dla kobiet w ciazy ;(

    • zgaga z B to było coś strasznego! w okolicach 30 tc, w ciągu miesiąca schudłam 2 kg bo nic jeść nie mogłam… więc z perspektywy czasu przynajmniej za dużo nie przytyłam :P, wiec skad jego 4400g pytam sie?!

  • SUPER blog. Każdy post jest jak pisany dla mnie. Czuję się jak Twoja siostra. Masz takie poczucie humoru i spojrzenie na świat jak ja. Ten post ujął mnie dodatkowo określeniem dzidek – tak właśnie mówiłam na swojego Franka, gdy siedział grzecznie w brzuchu.

    • Strasznie mi miło! No poczucie humoru to chyba najważniejsza cecha na która zwracam uwagę, z moim życiem, w innym przypadku już dawno w depreche bym popadła 😀

  • True story. Za tydzień stuknie trzy miesiące od porodu, a ja zaczynam myśleć o kolejnym dziecku…

    • no teraz to przesadziłaś… 🙂 mi po pierwszym dłuuugo się nie chciało- trauma porodowa i połogowa była strasznie silna, po B już było znacznie lepiej- poród i połog wspominam naprawde super!

  • No i powiem, że ja to jakaś inna i dziwna jestem…. Bo nic z tych punktów mi się nie przytrafiło…. Może dlatego, że to była moja pierwsza ciąża i jak dotąd ostatnia… Może po prostu była ona czysto fizjologiczna bez problemów… Jedno na co miałam ochotę non stop były lody bakaliowe, które sobie sama kupowałam bądź był ich zapas w zamrażalniku. Raczej kwitłam w ciąży niż usychałam, bawiłam się cudnie w tym stanie i troszkę mi tęskno do tego, powiem szczerze. Ale wiadomo, nie wszystkie tak mają… i szczerze współczuje…

    • ja tak miałam z pierwszą ciążą! nic mi nie było! piękna taka chodziłam, ze szok! druga ciąża zweryfikowała moje myślenie, a ta trzecia to już w ogóle! chociaż obiektywnie to chyba druga była najtrudniejsza, teraz nie mam czasu się na sobie skupiac- i to w ogole!
      nic tylko gratulować!

  • Haha swietny tekst!!! Jestem tu po raz pierwszy i napewno nie ostatni!!! Cala prawda wyszla na jaw 🙂 u mnie jeszcze doszlo zyganie i sra*** jednoczesnie, przez pierwsze 3 miesiace! Masakra! Pozdrawiam -)

  • Niestety z wielką przykrością muszę dodać jeszcze jeden objawów… włochy. Moje brwi wyglądają jak krzaki a zamiast romantycznej i pięknie obfotografowanej czarnej linii na brzuszku mam gruziński (cytat z jednej ciężarnych) zarost….

    • Coś Ty? oj to ja na szczęście tak nie miałam- jestem naturalną ciemną blondynką więc może dlatego takie fantastyczne rzeczy mnie ominęły 🙂

      • Jak to określiła inna bloggerka gruziński brzuch 🙂 Ja generalnie mam gęste włosy, ale gęste na brzuchu??

  • hahaha dokładnie choć ja spałam całe noce (i dnie) o 17 się kładłam żeby nie zaspać na 6 do pracy, dowiedziałam się co to zgaga – wolałam żyć w niewiedzy , szał zakupowy – o taaak kupiłam 20 bluzeczek 0-3 miesiący bo Muuuuuusiałam nawet połowy na sobie nie miał bo zaraz wyrósł , wciąż byłam głodna jak niedźwiedź po zimie obciąć paznokcie u stóp- haha żart ubrać buty sama? niee to ja jednak poczekam aż mąż wróci z pracy za to trening miałam idealny z 1 piętra na parter do łazienki latałam co 10 min a odpoczynek taaak w między czasie wyremontować dom sami z mężem skrobałam malowałam i szpachlowałam przestałam jak brzuch zaczął trzeć o ścianę 😉 ślub zorganizować , i dom ogarnąć a potem słyszysz że ciąża Ci nie służy

  • Niesamowite! Właśnie kończę 30 t.c. i czuję się oszukana! Dlaczego nikt nie powiedział mi tego wszystkiego wcześniej? Ciągle słyszałam „ciąża- stan błogosławiony, wspaniałe uczucie, przyjemne kopanie malucha w brzuszku” same przyjemne dyrdymały. Ja obecnie – mimo że się starałam bo to taki trend ostatnich czasów – przytyłam już więcej niż zamierzałam, a jeszcze ponad dwa miesiące przede mną, czuję się jak wielboryba (żeby nie powiedzieć po męsku wieloryb 😛 ), ciągle chce mi się ryczeć, w nocy spać się nie da a w dzień ciągle bym spała!! i tak serio mam już powoli….nie! raczej BARDZO dość bycia ciężarówką! A jeszcze tyle czasu! Jakoś nie wyobrażam sobie że będę za tym tęsknić. A szczególnie za wzrokiem ludzi, którzy mówią „ślicznie wyglądasz, ciąża Ci służy” jak ja wiem, że jest zupełnie odwrotnie! ;P

  • Hej :* po pierwsze rewelacyjny blog 🙂 zanim jeszcze zaszłam w ciąże czasem tu zaglądałam bo bardzo interesowałam się tematami macierzyństwa 🙂 Teraz jestem w 8 tc i sama na własnej skórze odczuwam objawy.
    Jeśli chodzi o płaczliwość… ostatnio napisałam do szefowej smsa że nie będzie mnie w pracy bo czuje się fatalnie, odpisała mi „nic się nie przejmuj kochana życzę Ci abyś się lepiej poczuła” po czym rozbeczałam się ze wzruszenia że ona taka kochana…
    Co bym mogła dodać co mnie strasznie wkurza – ten cholerny wieczny głód jakbym nie jadła tydzień, obecnie muszę jeść co 20-30 minut – tak często bo toleruje tylko owoce, którymi się po prostu nie najadam… po chwili czuję taki ból brzucha i mdłości że muszę NATYCHMIAST zjeść. Wyobraź sobie co jest przed pobraniem krwi 🙁 Dzisiaj chciałam przeciągnąć o 5 minut pójście na posiłek żeby zdążyć szybko dokończyć myć naczynia. Nie było mi dane bo zasłabłam. Wykańcza mnie to! 🙁
    Wyżaliłam się, dzięki :*

  • Mnie najbardziej denerwowały spojrzenia innych ludzi, jakby kobieta z brzuchem to był jakiś ewenement! Poszłam na plażę poleżeć, pod parasolem naturalnie, a wszyscy dookoła spoglądali jakbym co najmniej wino z butli żłopała. Masakra. Czułam się jak jakiś okaz z muzeum. A cała reszta, o której napisałaś- święta racja, tyle że z tym płaczem to mi do dzisiaj zostało 🙁

  • Obecnie jestem w połowie ciąży, więc chyba najgorsze przede mną. 😛 Na szczęście nie wymiotowałam, ale za to dopadła mnie okropna senność, ból w pachwinach i kręgosłupa, płaczę na reklamach produktów dla niemowląt i pewnie jeszcze coś by się znalazło… Lubię JESZCZE ten stan, ale pewnie moja naiwność i entuzjazm rozlecą się na kawałki po bliskim kontakcie ze ścianą bolesnej rzeczywistości. 😀

  • W pierwszej czulam sie ok.sennosc i apetyt ponad norme ale to byla pierwsza wiec uzywalam sobie… (na plusie 25 kg).w trzecim trymestrze czulam sie stara brzydka niedolezna itp.w drugiej ciazy od poczatku czulam sie stara brzydka niedolezna itp.psychicznie zle znosilam te druga…gdy bylam w trzecim miesiacu zmarl moj tata, ktory chorowal na nowotwor.do tego stopnia nie skupialamsie na ciazy, ze podczas ktorejs wizyty u gina, zapomnialam w ktorym jestem tyg.;-).pod koniec modlilam sie zeby juz urodzic.ale cora wynagrodzila wszystko kocham te moje dzieci syna 7lat i coreczke 2latka.pozdrawiam kochana!!

  • Kochane, to są zwykłe „przeduroki” macierzyństwa. Taka zaprawa bojowa. Teraz Wy płaczecie- potem ono. Teraz wy mówicie „kupmy to” potem ono. Teraz macie problem ze spaniem, potem z niewyspaniem itd.. 😀 Faktem jest, że mimo, że ciążę ciężko nazwac stanem błogosławionym to szybko się za nią tęskni, za głaskaniem brzucha i ruchami dziecka. Każdy stan ma swoje plusy i minusy. Życie 🙂 Pamiętam moje przerażenie gdy emocje puściły mi na reklamie papieru toaletowego Velvet- tego z małymi labradorami. Mój mąż sądził, że zmysły postradałam LOL

  • O matko w 3 trymestrze byłam tak spuchnięta, ze najchętniej siedzialabym pod prysznicem, zimnym, całe dnie i noce o_O, toaletę najlepiej bym nosiła ze sobą, bo pęcherz nie wyrabiał haha! A z tym płaczem na początku to w punkt! Ja rykiem załatwiałam wszystko hahah ryczałam ciagle, aż maz mi mówił, ze nasze dziecko bedzie na 100% beksa 😀 całe szczęście jego przepowiednie sie nie spełniły, w domu biega wesoły 3latek, a ja – marze wlasnie, zeby kulać się z brzuchem drugi raz 😀

  • Ja urodzilam 10 dni po terminie,porod wywoływali mi 4 dni,mialam wrażenie że nigdy nie urodze a gdy miesiąc po porodzie moja przyjaciółka wyslala mi zdjęcie swojego brzucholka ciążowego,ja zatęskniłam za swoim :p

  • A jeśli chodzi o bezsenność to mam wrażenie że wszystkie noce podczas tego błogosławionego stanu przeleżałam na fb albo buszując w internecie :p

  • Miałam wszystkie objawy + spuchnięte stopy i dłonie, nieziemski ból głowy, wymioty przez pierwsze trzy miesiące po kilka razy dziennie, a pod koniec spuchnięta twarz, że oczu prawie nie widać. Po porodzie kiedy spojrzałam w lustro bardzo się ucieszylam, bo zobaczyłam swoją twarz sprzed ciąży 🙂 bałam się, że już jej nie zobaczę ;). Teraz jest super. Gdybym tylko mogła trochę więcej spać ;( hihi. Pozdrawiam!!

  • Ja jestem w ciąży z drugim. Spaaać mogę ciągle nadchodzi godzina 4 w nocy hmmm co tu robic bo spać się nie chce. A najgorsze, że kochane smaki w ciąży już takie kochane Ne są a wręcz śmierdzą jakoś. Jak żyć? Ale jednak cieszymy się z tego czasu ciąży 🙂 głupie nie 🙂

  • Uwielbiam twoje teksty? Ale musze przyznać, ze chyba jestem tym wyjątkiem, któremu nietrafila się ani jedna w/w przypadłość SERIO! Jestem w 30 tc a czuje się super, nie rzygalam, nie wiem co to zgaga, nie miałam i nie mam napadów zachcianek, nie ryczałam i nie ryczę. Wiec albo mi młoda dokopie jak się urodzi i pokaże na co ja stać i ten ciążowy dobrobyt mi się odbije, albo mam farta:) żeby nie było tak kolorowo to śpi mi się faktycznie gorzej no i popękały mi okropnie naczynka na nodze, ale nie narzekam. Trzymam kciuki za każdą przyszłą mamę, która boryka się z dolegliwościami oby przeżyła je jak najłatwiej.Pozdrawiam

Leave a Comment